ALBUM ROMAŃSKI

  • Silvacane – opactwo cysterskie z XII wieku

    Cysterskie klasztory są bardzo rodzinne. Mają na przykład siostry: Silvacane jest najmłodszą z Trzech Sióstr Prowansalskich (les trois soeurs provençales). Mają też poprzednie pokolenia: matką wszystkich jest Cîteaux, założone w 1098 roku przez grupę mnichów, którzy odeszli z benedyktyńskiego klasztoru Molesme w Burgundii, chcąc żyć bliżej reguły św. Benedykta niż ich rozbisurmanieni już wówczas fratrzy.

  • Le Thoronet – opactwo cysterskie z XII wieku

    I niech to będzie miarą pasji względem romańskiej architektury: jadąc z Asti przez Genuę, od przekutej i przeplecionej przez skaliste wybrzeże Morza Śródziemnego autostrady dei Fiori, omijaliśmy szerokim łukiem Niceę z jej Lazurowym Wybrzeżem, slalomując wysłużoną meganką pośród błękitnych kabrioletów Bugatti i karminowych Alf Romeo omijaliśmy Monako, popatrując tylko w okna na skrzące się po lewej Morze Śródziemne.

Histmag.org

Technewsy, przemysł 4.0

open source

Journal of Ecology

Journal of Ecology Blog
  • Reflections on the Festival of Ecology
    19 styczeń 2021
    It’s hard to believe that it has been a month since the Festival of Ecology! Like many other participants (if the Functional Ecology Twitter poll is an accurate representation), I was mixing...
  • Cover stories: Volume 109 Issue 1
    15 styczeń 2021
    The cover image for our new issue shows Pamir Cinquefoil (Potentilla pamirica) in the Himalayan mountains. Lead author and photographer Jiri Dolezal and author Pierre Liancourt share the story...

 

“We are the intelligent elite among animal life on earth and whatever our mistakes, [Earth] needs us. This may seem an odd statement after all that I have said about the way 20th century humans became almost a planetary disease organism. But it has taken [Earth] 2.5 billion years to evolve an animal that can think and communicate its thoughts. If we become extinct she has little chance of evolving another.”
― James Lovelock, [The Vanishing Face of Gaia: A Final Warning]

Anglo-French fleet at Port Said, Egypt. Photographed 1882 by James Granger

“The wicked people were gone, but fear remained.Fear always remains. A man may destroy everything within himself, love and hate and belief, and even doubt; but as long as he clings to life the cannot destroy fear: the fear, subtle, indestructible, and terrible, that pervades his being; that tinges his thoughts; that lurks in his heart; what watches on his lips the struggle of his last breath.”

Joseph Conrad, Tales of Unrest [1898]  Free eBook of Tales of Unrest at Project Gutenberg

__________________________________________ 

LibriVox - Free public domain audiobooks

Read by volunteers from around the world. Come and join us to help record audiobooks! All LibriVox audiobooks are free and in the public domain in the USA. Check copyright if you live elsewhere.

Z krucjatami najczęściej kojarzą się nam potyczki krzyżowców z Saracenami. Ale obecność łacinników na bliskim wschodzie nie miała jedynie aspektu militarnego. Śladem krzyżowców do Palestyny przybywali także kupcy z Europy, którzy w walkach z niewiernymi widzieli okazję do pomnożenia swojego majątku.


Zdobycie Jerozolimy, ilustracja ze średniowiecznego manuskryptu (domena publiczna)


Od XI wieku można zaobserwować zmiany w gospodarce europejskiej. Rozwija się technika rolna, rośnie liczba ludności. Wraz ze wzrostem znaczenia rzemiosła i handlu, kontynent zaczyna pokrywać się siecią ośrodków miejskich. Stosunkowo najlepiej rozwiniętym urbanizacyjnie regionem jest Półwysep Apeniński. Tam gospodarka towarowa przetrzymała wczesne średniowiecze. Miasta włoskie prowadzą wymianę ze wschodnim rejonem Morza Śródziemnego. Już w X wieku kupcy z Amalfi handlują z Egiptem - głównie przez port w Kairze. W następnym stuleciu pojawiają się także w portach Syrii, gdzie ich śladem przybywają Genueńczycy. Na rynku bizantyjskim dominują Wenecjanie. W XI wieku pomagają oni Bizantyjczykom w odparciu normańskiego najazdu pod wodzą Roberta Guiscarda, za co cesarz nagradza ich w 1082 roku olbrzymim przywilejem (chryzobullą), dającym kupcom weneckim możliwość wolnego handlu w całym państwie.
Prawdziwie znaczącą zmianę w wymianie z Bliskim Wschodem ma jednak przynieść wydarzenie w odległej Francji. W 1095 roku papież Urban II, na synodzie w Clermont, zwołuje rycerstwo i wielkich panów do walki o odzyskanie Grobu Pańskiego. Zgromadzeni odpowiadają na apel okrzykiem „Bóg tak chce!”. Rozpoczyna się nowy rozdział w historii wieków średnich - epoka krucjat.

Genua, Piza, Amalfi- reakcja na I krucjatę


W drodze powrotnej do Włoch papież - prawdopodobnie za radą Rajmunda z Tuluzy - pchnął poselstwo do Genui. Listy skierowane przez Urbana II do władz republiki dotyczyły kwestii udziału floty miejskiej w działaniach na Bliskim Wschodzie. Zabezpieczenie krzyżowców od strony morza miało znaczenie strategiczne, ze względu na organizację zaopatrzenia dla wyprawy. Genueńczycy bezzwłocznie zgodzili się na udzielenie wsparcia krucjacie. Tak zdecydowana reakcja władz republiki nie powinna dziwić. Genua, choć jej statki odwiedzały porty Syrii już przed pierwszą krucjatą, w prowadzeniu interesów ze wschodem była stosunkowo młodym graczem, który właśnie znalazł okazję do organizacji własnych szlaków handlowych. Genueńczycy zapewne liczyli, iż pomoc udzielona krzyżowcom może w niedalekiej przyszłości przynieść intratne koncesje, które pozwolą na rozwój wymiany ze wschodnim regionem Morza Śródziemnego. Wyjaśnia to, dlaczego flota miejska wyruszyła ku wybrzeżom Syro-Palestyny raptem kilka miesięcy po odpowiedzi na apel papieża. Żołnierze republiki brali następnie udział w oblężeniu Antiochii i Laodycei. Genueńczycy bardzo przysłużyli się krzyżowcom także pod murami Jerozolimy. Gdy łacinnicy przystąpili do oblężenia miasta okazało się, że w okolicy nie rosną drzewa z których można by pozyskać drewno na machiny oblężnicze. Bracia Primo i Wilhelm Embriaco nakazali więc rozebrać swoje okręty, by w ten sposób zdobyć potrzebny materiał. Dzięki temu krzyżowcy mogli przypuścić skuteczny szturm na mury. Po zdobyciu świętego miasta, flota republiki nieprzerwanie wspierała siły krzyżowców aż do 1110 roku. W zamian za pomoc miasto uzyskało znaczące koncesje w nowo powstałych państwach krzyżowych.
W podobny do Genueńczyków sposób na apel papieża zareagowali Pizańczycy, którzy, choć trzy lata później niż swoi genueńscy konkurenci, wysłali na wschód kolejno trzy flotylle. Siły zbrojne Pizy brały udział w walkach o Laodyceę, Cezareę i Akkę. Uzyskanie odpowiedniego wynagrodzenia za pomoc wojenną utrudnił jednak Pizańczykom konflikt pomiędzy dowodzącym ich flotą arcybiskupem Daimbertem, a królem Jerozolimy Bladwinem I. Udało im się natomiast otrzymać koncesje handlowe w księstwie Antiochii, należącym do przyjaznych wobec nich Normanów.
Amalfi, obecne już od pewnego czasu na rynku wschodnim, postanowiło nie udzielać wsparcia krzyżowcom. Kupcy z tej republiki bali się zapewne pogorszenia relacji z Egiptem, który był ich głównym partnerem handlowym na wschodzie. Miasto przyjęło postawę pasywną wobec mających miejsce wydarzeń i nie uzyskało żadnych koncesji w rodzących się państwach krzyżowych. Z czasem kupcy z innych republik, które z mniejszym lub większym zyskiem zaangażowały się w pomoc krucjatom wyparli amalfijczyków z handlu lewantyńskiego.

Wenecja a pierwsze walki w Syro-Palestynie
 

Bliski Wschód pomiędzy pierwszą a drugą krucjatą (fot. MapMaster, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Zupełnie odmienny niż Piza i Genua stosunek do wyprawy zaprezentowała Wenecja. Doża Vitale I Michieli z początku nie chciał angażować się w nowy konflikt na wschodzie. Trudno dziwić się temu, iż z natury pragmatyczne władze republiki św. Marka miały obawy co do następstw konfliktu z muzułmanami. Wenecja, jako miasto, które w handlu lewantyńskim miał już ugruntowaną pozycję, mogła obawiać się utrudnień w relacjach ze swoimi wschodnimi partnerami. W zgoła innej sytuacji były wspomniane już Piza i Genua - młodzi gracze mający niewiele do stracenia a wiele do zyskania. Ostatecznie jednak republika zdecydowała się wesprzeć krucjatę. Być może wpływ na taką decyzje miały obawy przed zbytnim umocnieniem się w handlu ze wschodem konkurentów, którzy aktywnie wspierali wojska krzyżowców. Flota wenecka dotarła do Jaffy w 1100 roku i wówczas rozpoczęły się rokowania z łacinnikami. Reprezentanci republiki przedstawili krzyżowcom szereg żądań, które ci - licząc na pomoc ich floty - musieli zaakceptować. Następnie Wenecjanie wraz z krzyżowcami oblegli i zdobyły Hajfę. Kolejną istotną interwencję u wybrzeży Syro-Palestyny siły republiki podjęły dopiero dwadzieścia lat później. W 1122 roku duża eskadra pod dowództwem doży Domenico Michiela, wspólnie z wojskami Franków zdobyła Tyr i Askalon. Zwycięstwo to zostało im sowicie wynagrodzone. Za pomoc łacinnikom Wenecjanie otrzymali wówczas trzecią cześć zdobytych miast na zasadzie pełnej eksterytorialności. Była to pierwsza tego typu koncesja w państwach krzyżowych, która - rzecz jasna - przyniosła kupcom z republiki św. Marka znaczne korzyści.

Przywileje i faktorie
Już obserwując same początki ruchu krzyżowego można zauważyć, iż wpływy handlowe w regionie rozkładały się nierównomiernie. Genueńczycy, wspierający krzyżowców z największym zaangażowaniem, otrzymali znaczące przywileje. Natomiast mieszkańcy Pizy, którzy również aktywnie wspomagali Franków na wschodzie, uzyskali relatywnie niewiele. Prawdziwym zwycięzcą w tej rozgrywce okazała się Wenecja - miasto zaangażowane w konflikt tylko w ograniczonym zakresie.
 

Monety wykorzystywane w państwach krzyżowych (fot. PHGCOM, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Same przywileje nadawane przez krzyżowców dotyczyły zasadniczo dwóch kwestii. Pierwszą była możliwość zakładania faktorii w miastach kontrolowanych przez łacinników. Na mocy odpowiednich koncesji Włosi zasiedlali ulice, a czasem nawet całe dzielnice (jak w przypadku Wenecjan) w miastach Franków. W enklawach takich mieściły się domy handlowe kupców z danej republiki, a także budynki użyteczności publicznej. Drugi typ przywilejów dotyczył spraw związanych z szeroko pojętą wymianą, a więc możliwością wolnego handlu oraz zwolnieniami z różnego rodzaju opłat i ceł. Towary genueńskie były wolne od wszystkich takich płatności w każdym z państw krzyżowych. Pod tym względem w nieco gorszej sytuacji znajdowali się ich włoscy konkurenci. Wenecjanie cieszyli się wolnością od opłat celnych i handlowych tylko w królestwie Jerozolimskim natomiast Pizańczycy przywileje takie posiadali - tak jak kupcy weneccy - w królestwie Jerozolimskim oraz w hrabstwie Trypolisu. Szerokie przywileje, którymi cieszyli się kupcy europejscy w państwach krzyżowych, pozwalały im na prowadzenie wymiany na korzystniejszych warunkach. To z kolei w połączeniu z funkcjonowaniem usankcjonowanych prawnie faktorii przyczyniało się do wzrostu intensywności handlu w regionie.

Trzeba pamiętać o tym, że w ciągu blisko dwustuletniej obecności łacinników na bliskim wschodzie zakres przywilejów jakimi cieszyli się kupcy ulegał zmianom. Podczas kolejnych wypraw krzyżowych i okresów walk w regionie koncesje republik morskich były rozszerzane oraz modyfikowane.

Handel i towary

Pojawienie się włoskich faktorii w państwach krzyżowych pozwoliło na utworzenie stałych połączeń handlowych pomiędzy Europą a wschodem. Wymiana z portami u wybrzeży Syrii szybko zaczęła nabierać znaczenia. Już w połowie XII wieku genueńczycy najwięcej środków inwestowali właśnie w portach należących do łacinników. Wysoki poziom wymiany utrzymywał się do drugiej połowy XIII wieku. Wtedy kluczowe szlaki handlowe prowadzące z dalekiego wschodu przesunęły się na północ, ku wybrzeżom Morza Czarnego.
 
 

Konie św. Marka zrabowane z Konstantynopola w roku 1204 (fot. Petar Milošević, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

Od XII wieku do portów należących do łacinników przybywały statki włoskie wypełnione dobrami z Europy. Na wschód eksportowano towary spożywcze oraz pochodzące z kontynentu tkaniny. Zapotrzebowanie na nie wynikało prawdopodobnie z przyzwyczajenia łacinników do ubrań z europejskich tekstyliów. Na statkach włoskich przybywali do Lewantu także liczni podróżni, wśród nich pielgrzymi, żołnierze i dyplomaci. Świadczenie usług przewozowych stało się dla kupców istotnym źródłem dochodów. Pieniądze uzyskane za przewóz ludzi mogli wykorzystać do nabywania towarów w portach krzyżowców, gdzie znajdowali szeroką gamę artykułów przeznaczonych na sprzedaż. Eksport dóbr z samych państw franków był stosunkowo niewielki. Na kontrolowanych przez łacinników obszarach nadmorskich hodowano trzcinę cukrową. Wytwarzany z niej cukier był najważniejszym „rodzimym” towarem wywożonym z Syrii. Pewna rolę odgrywał też eksport balsamu z Ziemi Świętej. Cieszył się on bardzo dużym zainteresowaniem w Europie. Pozostałe dobra wywożone na zachód pochodziły głównie z terenów znajdujących się pod władzą muzułmanów. Były to różnego rodzaju barwniki, korzenie, przyprawy i wschodnie tekstylia - słowem towary luksusowe, na które stale rósł popyt wśród zamożnych Europejczyków. Pewną rolę w wymianie odgrywały też wyroby rzemiosła lokalnego, takie jak słynna stal damasceńska czy inne dobra z manufaktur miast Syrii. W portach państw krzyżowych można też było nabyć, choć dostępne w ograniczonym zakresie, towary pochodzące z dalekiego Orientu.
 
Wymiar finansowy
 

Wędrowcy u wrót Jerozolimy (domena publiczna)

Jak już wspomniano wyżej, Włosi przybywający do portów państw krzyżowych czerpali spore zyski z opłat przewozowych, pobieranych od osób podróżujących na wschód. Miało to bardzo istotne znaczenie, gdyż głównym problemem kupców z Europy była stosunkowo niewielka gama towarów jakie mogli zaoferować handlarzom na wschodzie. Większa część dóbr eksportowanych z zachodu trafiała do państw łacińskich w Syrii, jednak najbardziej zyskowną wymianę prowadzono przecież z muzułmanami. Tu pojawiał się problem - towary z Europy, jakimi wyznawcy półksiężyca mogli być zainteresowani, takie jak drewno czy żelazo, były obłożone surowym zakazem sprzedaży muzułmanom. Potępiany przez Kościół handel niewolnikami również nie wchodził w grę. Pozostawała więc konieczność płatności w monecie. Rozwój handlu ze wschodem w połączeniu z jego specyfiką wpływał więc na wzrost znaczenia pieniądza jako środka wymiany. To z kolei tworzyło naturalny popyt na rozwój usług finansowych. Trudno się dziwić, że to właśnie Włochy stały się ojczyzną bankowości - pierwsza tego typu placówka w Europie powstała w Wenecji 1156 roku. W kolejnych latach obserwujemy pojawianie się banków w wielu miastach średniowiecznej Italii. Dotyczy to zarówno w tych ośrodków, które swój dobrobyt zawdzięczały handlowi Lewantyńskiemu jak np. Genua, a także w takich, które z wymiany ze wschodem korzystały tylko pośrednio jak Florencja czy Mediolan. Nowo powstałe instytucje finansowe szybko rozszerzyły swoją działalność na terenach całej Europy, zakładając swoje filie w wielu miastach na kontynencie, nawet tak odległych jak Hamburg czy Londyn.
Wzrost znaczenia pieniądza stwarzał tez potrzebę bicia monety o stabilnej, wysokiej wartości. W średniowieczu wymianę utrudniała nierzadko niska, bądź niepewna wartość monety znajdującej się w obiegu. Utrzymujące się z handlu miasta Italii bez wątpienia potrzebowały pieniądza silnego, który usprawni operacje finansowe. Inicjatywę, mająca zaradzić problemowi niskiej wartości monety, podjął panujący na przełomie XII i XIII wieku doża wenecki Enrico Dandolo, próbując wzmocnić wartość dawnego solida karolińskiego. Kolejne kroki w celu wykreowania silnej waluty podjęła Florencja, która w 1252 roku zaczęła wybijać swoje złote floreny. Silna moneta pojawiła się także w republikach grających pierwsze skrzypce w wymianie ze wschodem - Genui i Wenecji. Pochodzące z tych miast dukaty szybko stały się walutą popularną w całej Europie zachodniej.
 

Panorama XV-wiecznej Wenecji. Wyprawy krzyżowe wydatnie przyczyniły się do wzbogacenia miasta (domena publiczna)
 
Artykuł został pierwotnie opublikowany [2016-03-31] na portalu historycznym Histmag.org i udostępniany jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Zakończenie

Dzięki obecności łacinników w Syrio-Palestynie kupcy z Europy mogli rozwijać zyskowną wymianę z Lewantem. Niemal przez cały okres bytności krzyżowców na bliskim wschodzie handel z portami syryjskimi był kluczowym elementem kupiectwa śródziemnomorskiego. Wzrost intensywności wymiany stal się jednym z bodźców do rozwoju włoskiej bankowości oraz przyczynił się do wykreowania w na półwyspie Apenińskim stabilnej monety. Skorzystała na tym nie tylko gospodarka regionu ale i znaczna część kontynentu. Banki włoskie szybko zaczęły otwierać swoje filie w całej Europie, podobnie pieniądz z półwyspu zyskiwał uznanie jako środek płatniczy w wielu krajach na kontynencie. W ten sposób wyprawy krzyżowe pośrednio przyczyniły się do rozwoju gospodarki towarowo-pieniężnej. Na miano paradoksu historii może zasługiwać fakt iż zmiany te zostały okupione krwią tysięcy ludzi, którzy umierali, nierzadko w obronie swojej religii bądź wyznawanych ideałów.

Słowniczek ważniejszych terminów:

  • Lewant- tym terminem określa się w historiografii obszar bliskiego wschodu, głównie wschodnie wybrzeża Morza Śródziemnego
  • Frankowie- Frankami nazywano rycerzy europejskich na bliskim wschodzie oraz w Bizancjum
  • Syro-palestyna- określenie terenów Syrii i Palestyny, termin ten używany jest najczęściej w archeologii jednak ze względu na zasięg terytorialny wydarzeń związanych z ruchem krzyżowym jest on bardziej precyzyjny. W historiografii można spotkać go m.in. w pracach M. Balarda

Bibliografia:
  1. Balard Michel, Łaciński wschód, Wydawnictwo WAM, Kraków 2010.
  2. Hamilton Bernard, Wyprawy krzyżowe, Wiedza powszechna, Warszawa 2000.
  3. Qurini-Popławska Danuta, Mit czy rzeczywistość średniowiecznej Wenecji?, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1997.
  4. Runciman Steven, Dzieje wypraw krzyżowych tom I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1987.
  5. Runciman Steven, Dzieje wypraw krzyżowych tom II, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1987.
  6. Runciman Steven, Dzieje wypraw krzyżowych tom III, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1987.
  7. Skodlarski Janusz, Matera Rafał, Gospodarka światowa, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004.
  8. Szyszkowski Wacław, Wenecja Dzieje Republiki 726-1797, Wydawnictwo TNT, Toruń 1994.
  9. Zientara Benedykt, Historia powszechna średniowiecza, Wydawnictwo Trio, Warszawa 1993.
  10. Redakcja: Antoni Olbrychski
O autorze
Michał Kulbiński – licealista z Wrocławia, pasjonat historii nowożytnej, interesuje się również historią Polski i przeszłością regionu śródziemnomorskiego. Miłośnik literatury fantastycznej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
 

Polecane witryny

Forum GNOMONIKA

Muzeum Techniki Tatra

Zakony rycerskie

Z Nicieją na Kresy

Dla miłośników Kresów cykl wywiadów profesora Stanisława S. Nicieji wprost obowiązkowy. Piękno kresów, piękno polszczyzny, ogrom wiedzy, erudycja, ...

Profesor dr hab. Stanisław Sławomir Nicieja - polski historyk i historyk sztuki XIX i XX wieku, wybitny znawca tematyki kresowej.

Cały cykl spotkań Śladami Kresowej Atlantydy [#59]

Wyślij wiadomość

 

  • Pałac nieszczęśliwej królewny
    22 listopad 2020
    Nad zabudowaniami niewielkiego Kamieńca Ząbkowickiego wznosi się ogromne zamczysko. Mimo że z daleka wygląda
    ...
  • Ślady po Wielkiej Wojnie na Dolnym Śląsku
    05 listopad 2020
    I wojna światowa omijała Dolny Śląsk – wówczas stanowił on głębokie zaplecze frontu. Znajdując się jednak w granicach pruskich, dostarczał armii...
  • Uzdrowisko wśród świerków
    19 październik 2020
    Historia Świeradowa-Zdroju zaczyna się tak naprawdę od momentu, kiedy ludzie dostrzegli zalety tutejszych źródeł. O wodach z tych okolic i ich...

_________________________________

 

 

 

nowe pismo narodowe i konserwatywne, darmowe, do pobrania w pliku [.pdf]

Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe (CC BY 4.0)

 

 
Cykl wykładów profesora Adama Wielomskiego
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

TwojaHistoria.pl

  • „Operacja Brunhilda”. Dlaczego Niemcy MUSIELI odbić Brzeg Dolny?
    22 styczeń 2021
    Hitler wpadł w furię, gdy dowiedział się, że w ręce Sowietów wpadła fabryka chemiczna „Anorgana” w Brzegu Dolnym nad Odrą. Nakazał zniszczenie zakładu i wyprodukowanych tam chemikaliów. Niemcy przeprowadzili błyskawiczną operację odbicia zakładu. W oddziale szturmowym byli dwaj chemicy, których zadaniem było… odkręcenie zaworów. Co Niemcy wypompowali do Odry pod osłoną nocy? W 11. i...
  • Janis Joplin, pierwsza dama kontrkultury
    19 styczeń 2021
    Jej kariera trwała zaledwie kilka lat, ale odcisnęła trwałe piętno na rodzącej się w Stanach Zjednoczonych kontrkulturze. Uznawana za ikonę blues-rocka oraz rocka psychodelicznego, pochodząca z Teksasu, zakompleksiona dziewczyna przekraczała wszelkie ówczesne normy obyczajowe i muzyczne schematy. Janis była najstarszą córką Setha i Dorothy Joplinów. Urodziła się 19 stycznia 1943 roku w Port Arthur, w...
  • „Ja wam zagram hymn Polski. I proszę wstać”. Rubinstein – człowiek, który podniósł na nogi założycieli ONZ
    17 styczeń 2021
    „Tutaj, w tej sali, chcecie urządzić szczęśliwą przyszłość świata. Brakuje mi chorągwi Polski, za którą walczyliście. Ja tego nie mogę tolerować. Ja wam zagram hymn polski. I proszę wstać!” – powiedział polski pianista. I wstali. Kim był człowiek, na którego wezwanie podnieśli się przedstawiciele 50 państw? Artur Rubinstein nie był długo wyczekiwanym i upragnionym dzieckiem....
  • Sztuka przeżycia. Czego uczono polskich rekrutów w 1919 roku?
    15 styczeń 2021
    Współcześnie żołnierze mają organizowane specjalne szkolenia z przeżycia w każdych warunkach. Jak wyglądało przygotowanie rekruta do przetrwania w polu 100 lat temu? Obecnie organizuje się dla żołnierzy kursy SERE. Jest to skrót oznaczający: Survival – przetrwanie, Evasion – unikanie, Resistance – opór w niewoli, oraz Escape – ucieczkę. Jeden z najtrudniejszych na świecie kursów tego...

 

 

 

Kopalnia Wiedzy

Ciekawe informacje z wielu dziedzin nauki

 

 

Średniowiecze – CiekawostkiHistoryczne.pl

  • Bitwa pod Cedynią. Mityczne zwycięstwo Polaków nad Niemcami w 972 roku.
    22 styczeń 2021
    „Tymczasem dostojny margrabia Hodo, zebrawszy wojsko, napadł z nim na Mieszka (…). Na pomoc margrabiemu pośpieszył wraz ze swoimi tylko mój ojciec, graf Zygfryd, podówczas młodzieniec i jeszcze nie żonaty(…). Kiedy w dzień św. Jana Chrzciciela starli się z Mieszkiem, odnieśli zrazu zwycięstwo, lecz potem w miejscowości zwanej Cidini brat jego Czcibor zadał im klęskę, kładąc...
  • Zemsta Obciętonosego. Krwawa gra o tron Cesarstwa Bizantyńskiego
    12 styczeń 2021
    Był cesarzem, lecz został zdradzony i wywleczony z pałacu. Jego doradców spalono żywcem, jemu odcięto nos i język, a następnie zesłano do najbardziej północnej z północnych prowincji imperium. Dekadę później, kiedy już wszyscy o nim zapomnieli, z wielką armią zjawił się pod murami Konstantynopola, by zemścić się na wrogach i odzyskać tron. Rinotmetos, czyli Obciętonosy,...
  • Nowy Rok w marcu? A może we wrześniu? Ery i style rozpoczynania roku w historii
    01 styczeń 2021
    Kalendarz jest narzędziem umownym – podobnie jak czas oraz jego liczenie. Zagadnienia fizyczne zostawmy jednak w spokoju, zajmijmy się tymi historycznymi. Czy Nowy Rok zawsze rozpoczynano pierwszego dnia stycznia? W różnych kulturach czas liczony jest od innego ważnego wydarzenia, w większości przypadków legendarnego (ale nie zawsze!). Najchętniej rozpoczynano od początku świata lub jakiegoś przełomu –...
  • Najprawdopodobniej pierwszy przypadek użycia broni biologicznej w dziejach, czyli oblężenie Kaffy i początek pandemii
    29 grudzień 2020
    Czy czarną śmierć można wykorzystać jako broń biologiczną? Tak! W Kaffie przekonano się o tym wyjątkowo boleśnie. Spadające zwłoki były dla mieszkańców miasta dopiero początkiem nieszczęść. Jak się wkrótce okazało – nie tylko dla nich… Ludzkość zna dżumę od tysiącleci. Naukowcy badający genom wywołujących ją niebezpiecznych bakterii wciąż spierają się o to, jak dawno temu...

 
"rem tene, verba sequentur"

234598 (505)

OpenStreetMap® to projekt open data, rozpowszechniany na licencji Open Data Commons Open Database License (ODbL) przez OpenStreetMap Foundation (OSMF).

Możesz swobodnie kopiować, rozpowszechniać, przekazywać innym i dostosowywać nasze dane, pod warunkiem podania OpenStreetMap i jego autorów jako źródła. Jeśli zmienisz, przekształcisz lub wykorzystasz nasze dane, wynik swojej pracy możesz rozpowszechniać tylko na podstawie tej samej licencji.

Pełny tekst licencji dokładnie opisuje twoje prawa i obowiązki.

Nasza dokumentacja rozpowszechniana jest na warunkach licencji Uznanie autorstwa na tych samych warunkach 2.0 (CC BY-SA 2.0).

lub Map

Polityka prywatności   Polityka cookies   Kontakt: letheko@letheko.pl    

.