Wyjątkowo precyzyjna interaktywna mapa średniowiecznych szlaków handlowych Europy, Azji oraz Afryki z XI i XII wieku została stworzona przez studenta Martina Jana Månsson’a. Dzięki tej mapie można zauważyć, że już w tamtych latach świat afro-euroazjatycki był razem świetnie skomunikowany. Pokazuje ona główne arterie handlowe tuż po upadku Wikingów, i przed powstaniem Mongołów, Hanzy oraz na długo przed odkryciem przez portugalskiego żeglarza Bartolomeu Diasa Przylądka Dobrej Nadziei, które otworzyło drogę morską na Daleki Wschód.
Mini serial wprowadzający w historię Zakonu Krzyżackiego od jego założenia w Palestynie aż do momentu gdy osiągnął szczyt swej potęgi na początku XV wieku.
_______________________________
Czas płynie, przynosi wiele słów i pytań, odejść i powrotów. Chorał wciąż trwa. Nieodmiennie inspiruje i wciąż jest nagrywany....
Z krucjatami najczęściej kojarzą się nam potyczki krzyżowców z Saracenami. Ale obecność łacinników na bliskim wschodzie nie miała jedynie aspektu militarnego. Śladem krzyżowców do Palestyny przybywali także kupcy z Europy, którzy w walkach z niewiernymi widzieli okazję do pomnożenia swojego majątku.
Zdobycie Jerozolimy, ilustracja ze średniowiecznego manuskryptu (domena publiczna)
Od XI wieku można zaobserwować zmiany w gospodarce europejskiej. Rozwija się technika rolna, rośnie liczba ludności. Wraz ze wzrostem znaczenia rzemiosła i handlu, kontynent zaczyna pokrywać się siecią ośrodków miejskich. Stosunkowo najlepiej rozwiniętym urbanizacyjnie regionem jest Półwysep Apeniński. Tam gospodarka towarowa przetrzymała wczesne średniowiecze. Miasta włoskie prowadzą wymianę ze wschodnim rejonem Morza Śródziemnego. Już w X wieku kupcy z Amalfi handlują z Egiptem - głównie przez port w Kairze. W następnym stuleciu pojawiają się także w portach Syrii, gdzie ich śladem przybywają Genueńczycy. Na rynku bizantyjskim dominują Wenecjanie. W XI wieku pomagają oni Bizantyjczykom w odparciu normańskiego najazdu pod wodzą Roberta Guiscarda, za co cesarz nagradza ich w 1082 roku olbrzymim przywilejem (chryzobullą), dającym kupcom weneckim możliwość wolnego handlu w całym państwie. Prawdziwie znaczącą zmianę w wymianie z Bliskim Wschodem ma jednak przynieść wydarzenie w odległej Francji. W 1095 roku papież Urban II, na synodzie w Clermont, zwołuje rycerstwo i wielkich panów do walki o odzyskanie Grobu Pańskiego. Zgromadzeni odpowiadają na apel okrzykiem „Bóg tak chce!”. Rozpoczyna się nowy rozdział w historii wieków średnich - epoka krucjat.
Genua, Piza, Amalfi- reakcja na I krucjatę
W drodze powrotnej do Włoch papież - prawdopodobnie za radą Rajmunda z Tuluzy - pchnął poselstwo do Genui. Listy skierowane przez Urbana II do władz republiki dotyczyły kwestii udziału floty miejskiej w działaniach na Bliskim Wschodzie. Zabezpieczenie krzyżowców od strony morza miało znaczenie strategiczne, ze względu na organizację zaopatrzenia dla wyprawy. Genueńczycy bezzwłocznie zgodzili się na udzielenie wsparcia krucjacie. Tak zdecydowana reakcja władz republiki nie powinna dziwić. Genua, choć jej statki odwiedzały porty Syrii już przed pierwszą krucjatą, w prowadzeniu interesów ze wschodem była stosunkowo młodym graczem, który właśnie znalazł okazję do organizacji własnych szlaków handlowych. Genueńczycy zapewne liczyli, iż pomoc udzielona krzyżowcom może w niedalekiej przyszłości przynieść intratne koncesje, które pozwolą na rozwój wymiany ze wschodnim regionem Morza Śródziemnego. Wyjaśnia to, dlaczego flota miejska wyruszyła ku wybrzeżom Syro-Palestyny raptem kilka miesięcy po odpowiedzi na apel papieża. Żołnierze republiki brali następnie udział w oblężeniu Antiochii i Laodycei. Genueńczycy bardzo przysłużyli się krzyżowcom także pod murami Jerozolimy. Gdy łacinnicy przystąpili do oblężenia miasta okazało się, że w okolicy nie rosną drzewa z których można by pozyskać drewno na machiny oblężnicze. Bracia Primo i Wilhelm Embriaco nakazali więc rozebrać swoje okręty, by w ten sposób zdobyć potrzebny materiał. Dzięki temu krzyżowcy mogli przypuścić skuteczny szturm na mury. Po zdobyciu świętego miasta, flota republiki nieprzerwanie wspierała siły krzyżowców aż do 1110 roku. W zamian za pomoc miasto uzyskało znaczące koncesje w nowo powstałych państwach krzyżowych. W podobny do Genueńczyków sposób na apel papieża zareagowali Pizańczycy, którzy, choć trzy lata później niż swoi genueńscy konkurenci, wysłali na wschód kolejno trzy flotylle. Siły zbrojne Pizy brały udział w walkach o Laodyceę, Cezareę i Akkę. Uzyskanie odpowiedniego wynagrodzenia za pomoc wojenną utrudnił jednak Pizańczykom konflikt pomiędzy dowodzącym ich flotą arcybiskupem Daimbertem, a królem Jerozolimy Bladwinem I. Udało im się natomiast otrzymać koncesje handlowe w księstwie Antiochii, należącym do przyjaznych wobec nich Normanów. Amalfi, obecne już od pewnego czasu na rynku wschodnim, postanowiło nie udzielać wsparcia krzyżowcom. Kupcy z tej republiki bali się zapewne pogorszenia relacji z Egiptem, który był ich głównym partnerem handlowym na wschodzie. Miasto przyjęło postawę pasywną wobec mających miejsce wydarzeń i nie uzyskało żadnych koncesji w rodzących się państwach krzyżowych. Z czasem kupcy z innych republik, które z mniejszym lub większym zyskiem zaangażowały się w pomoc krucjatom wyparli amalfijczyków z handlu lewantyńskiego.
Wenecja a pierwsze walki w Syro-Palestynie
Bliski Wschód pomiędzy pierwszą a drugą krucjatą (fot. MapMaster, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)
19 listopada 1190 r., podczas oblężenia Akki ufundowano skromny szpitalik dla chorych przybyszów z Niemiec, aby opiekowali się nimi bracia znający ich język. Nikt nie przypuszczał wtedy, że z tej niewielkiej wspólnoty powstanie kiedyś zakon, który stworzy świetnie zorganizowane państwo, stanowiące zagrożenie dla władców polskich.
Mieszczańskie początki rycerskiego zakonu
Wjazd wielkiego mistrza Siegfrieda von Feuchtwangen do zamku malborskiego (domena publiczna)
Powstawanie zakonów rycerskich łączyło się ściśle z ruchem krucjatowym i jego wielką popularnością w średniowiecznej Europie. Zakon Szpitala św. Jana Jerozolimskiego, wywodzący się ze wspólnoty opiekującej się szpitalem przy świątyni Jana Chrzciciela w Jerozolimie już około 1023 r. został oficjalnie uznany przez papieża Paschalisa II w 1113 r., jako zakon rycerski. Niewiele później, bo około 1119 r. z inicjatywy rycerza Hugona de Payens utworzono zakon templariuszy, dla którego regułę ułożył św. Bernard z Clairvaux. Oba zakony, stanowiące znaczącą i stałą siłę militarną zyskały niezwykle ważną pozycję w Królestwie Jerozolimskim, odgrywając niekiedy kluczową rolę w jego życiu politycznym. Wywiązała się również między nimi groźna w skutkach rywalizacja o wpływy. Zakon krzyżacki nigdy nie odgrywał na Wschodzie tak znaczącej roli, nie udało mu się dorównać joannitom i templariuszom, ani włączyć w prowadzone przez nich rozgrywki. Wspólnota, która dała początek zakonowi krzyżackiemu miała w intencji swoich twórców zajmować się opieką nad chorymi pielgrzymami. Pierwszy szpital prowadzony przez przybyszów z ziem niemieckich działał prawdopodobnie już około 1127 r. w Jerozolimie i posiadał bliżej nieznane dobra w Rzeszy. Podlegał jednak od 1143 r. zwierzchnictwu wielkiego mistrza joannitów.
Zdobycie Jerozolimy przez Saladyna po wielkiej klęsce wojsk Królestwa Jerozolimskiego pod Hittin w lipcu 1187 r. położyło kres działalności szpitala. Państwa łacińskie znalazły się wówczas w rozpaczliwym położeniu. Wielu baronów poległo, król dostał się do niewoli, wrogie wojska Saladyna zajęły większość terytorium łacinników. W 1189 r. wyruszyła na odsiecz trzecia krucjata. Na czele swoich oddziałów przybyli do Ziemi Świętej Ryszard Lwie Serce, Filip August i Fryderyk Barbarossa. Podczas oblężenia Akki niemieccy krzyżowcy, nie mając swojego hospicjum w którym mogliby liczyć na opiekę braci znających dobrze ich język, postanowili założyć niewielką wspólnotę przy małym i na razie bardzo prowizorycznym szpitaliku.
Tak początki wspólnoty opisywał około 1326 r. kronikarz zakonu Piotr z Dusburga: kiedy miasto Akka było oblegane przez chrześcijan i kiedy dzięki pomocy Bożej zostało wydarte z rąk niewiernych, w wojsku chrześcijan znajdowali się pewni pobożni mężowie z miast Bremy i Lubeki, którzy jako mężowie miłosierdzia, spoglądając oczyma współczucia na różne i trudne do zniesienia uciążliwości i cierpienia chorych przebywających we wspomnianym wojsku, założyli szpital w swoim namiocie, który sporządzili z żagla pewnego statku zwanego w języku niemieckim kogą. Tam zanosili wspomnianych chorych i w gorliwości i pokorze oddawali im posługę, i troszcząc się dobrowolnie o dobra powierzone im przez Boga miłosiernie zajmowali się nimi sądząc, że w osobie każdego chorego lub biedaka przyjmują Chrystusa."
Bitwa na Jeziorze Pejpus, podczas której wojska Aleksandra Newskiego zadały krzyżakom druzgocącą klęskę (domena publiczna)
Nikt nie myślał jeszcze w tym czasie, że z tej małej wspólnoty szpitalnej urodzi się potężny zakon rycerski. Krzyżacy kultywowali jednak te tradycje w XIV w., kiedy toczył się już spór z Władysławem Łokietkiem o zabór Pomorza. Takie przedstawienie chlubnych początków i pierwszych miłosiernych braci, bezinteresownie niosących pomoc chorym, służyło z pewnością gloryfikacji późniejszych rycerzy.
Na czele pierwszej wspólnoty stanął mistrz Sibrand. Zakonem zainteresowali się żywo przebywający pod Akką Ludwik, margrabia Turyngii, Leopold książę Austrii, a nade wszystko książę Fryderyk Szwabski, który polecił go swojemu bratu, cesarzowi Henrykowi VI. Bracia zyskali przywilej ochronny papieża Klemensa III, jednak po zdobyciu Akki przez krzyżowców w 1191 r. nie otrzymali obiecanego im wcześniej szpitala Ormian. Dostał się on bowiem joannitom. Nie pozostało więc nic innego jak zadowolić się hospicjum i skromnym kościółkiem na zewnątrz murów miasta. Jednak już w 1193 r. bracia sprawowali opiekę nad wieżą św. Mikołaja i byli odpowiedzialni za obronność tego odcinka obwarowań. Kluczowym wydarzeniem dla ostatecznego uformowania się wspólnoty jako zakonu rycerskiego była planowana przez cesarza Henryka VI wyprawa krzyżowa.
Krucjata, której nie było
Hermann von Salza, wielki mistrz zakonu krzyżackiego w latach 1210-1239 i faktyczny twórca jego potęgi (domena publiczna)
Cesarz Henryk VI przyjął krzyż w Bari w 1195 r. Dwa lata później przygotowania do krucjaty zostały ukończone i niemieccy możni wraz z rycerstwem udali się do Ziemi Świętej. Cesarz wraz z główną flotą pożeglował za nimi, jednak wkrótce zachorował i zmarł w Messynie 28 września 1197 r. Jego syn, przyszły cesarz Fryderyk II, miał wówczas zaledwie 3 lata i w Rzeszy rozgorzała zacięta walka o władzę między Filipem Szwabskim i Ottonem IV. Wkrótce wciągnięte zostało w nią papiestwo oraz król Francji, Filip August. W tych warunkach krucjata nie mogła się odbyć, baronowie chcieli więc wracać do swoich posiadłości. Zanim jednak opuścili Ziemię Świętą możni świeccy i biskupi zebrani w Akce pod przewodem arcybiskupa mogunckiego Konrada wraz z baronami z Outremer, patriarchą Jerozolimy i wielkimi mistrzami joannitów i templariuszy zdecydowali o nadaniu charytatywnej wspólnocie niemieckiej charakteru zakonu rycerskiego. Miał on kierować się regułą joannitów w prowadzeniu szpitala i opiece nad chorymi oraz regułą templariuszy w sprawach militarnych. Papież Innocenty III ostatecznie zatwierdził powstanie zakonu rycerskiego 19 lutego 1199 r. Wtedy również nadano mu nazwę Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego. Ciekawe jest określenie w niej narodowości braci, z czym nie mamy do czynienia w przypadku dwóch pozostałych zakonów powstałych w Ziemi Świętej. Pierwszym wielkim mistrzem został Henryk Walpot. Początkowo zakon nie wyróżniał się niczym szczególnym i niewiele wiemy o jego działalności w pierwszych latach po powstaniu. W 1209 r. otrzymał darowiznę w Trypolisie, w 1228 r. w Sydonie. Jednak jego działalność wobec potęgi joannitów czy templariuszy była bardzo ograniczona, nie odegrał tak znaczącej roli politycznej. Pierwszych trzech wielkich mistrzów znamy właściwie tylko z imienia, dopiero czwarty mistrz położył faktyczne podwaliny pod późniejszą siłę zgromadzenia.
Europejski przyczółek
Hermann von Salza pochodził z rodziny rycerskiej zależnej od landgrafa Turyngii. Do Ziemi Świętej przybył w 1196 r. Wielki mistrz zdał sobie sprawę, że przyszłość zakonu leży nie na Wschodzie ale w Rzeszy. Związał się więc z Fryderykiem II, w jego imieniu prosił króla jerozolimskiego, Jana de Brienne, o rękę jego jedynej córki i dziedziczki Królestwa. Misja powiodła się. Hermann uzyskał nadanie zamku Montfort na rzecz zakonu. W późniejszych latach przebywał wielokrotnie na dworze papieskim i cesarskim, zyskał liczne przywileje i nadania na terenie Rzeszy dla swojego zgromadzenia. Starał się także pośredniczyć w zatargu cesarza z królem duńskim Waldemarem. Prawdopodobnie wtedy zasięgnął informacji o krajach pogańskich nad Bałtykiem. Widząc, że panowie niemieccy wspierający zakon nie kwapili się wyruszać aż do Ziemi Świętej, a zakon zyskiwał popularność w Rzeszy, Hermann myślał o zdobyciu większego przyczółka w Europie. Niektórzy przypuszczają, że już wtedy planował utworzenie prawdziwego państwa zakonnego.
Nieufni Węgrzy Wydawało się, że idealnym terenem do realizacji planów Hermanna będzie królestwo węgierskie. Władca tego państwa, Andrzej II musiał nieustannie stawiać czoła niszczącym najazdom koczowniczych Połowców. W 1211 r., aby się z tym uporać nadał krzyżakom dobra w ziemi Burza. Otrzymali oni prawo budowania zamków, sprowadzania osadników, posiadania targów i uczestniczenia w dochodach z mennicy. Wzniesiono również zamek Kreuzburg. Tymczasem król Andrzej udał się na krucjatę do Ziemi Świętej, a kiedy powrócił do kraju w 1222 r. musiał stawić czoła opozycji i pójść na ustępstwa wobec szlachty wydając tzw. Złotą Bullę. Skorzystali na tym krzyżacy, którzy zresztą pod nieobecność władcy… zajęli bezprawnie nowe tereny. Rozzuchwaleni bracia zaczęli starać się o wyłączenie spod jurysdykcji biskupa Ostrzyhomia i poddanie wyłącznie kontroli papieskiej. Jednak tym razem możni węgierscy nie zamierzali tolerować coraz odważniejszych działań krzyżaków. W 1225 r. król zajął zbrojnie posiadłości zakonu i nie pomogły nawet protesty samego papieża. Jednak już wkrótce zarysowała się nowa okazja do stworzenia własnego państwa.
Gospodarze ziemi pruskiej
Granice i ekspansja państwa krzyżackiego w XIII wieku (aut. S. Bollmann, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)
Pod koniec feralnego, zdawałoby się, roku 1225 Konrad Mazowiecki nadał krzyżakom ziemię chełmińską. 26 marca kolejnego roku cesarz Fryderyk II zatwierdził to nadanie tzw. bullą z Rimini dodając do niego… całe terytorium Prus i zrównał Hermanna z książętami Rzeszy. Konrad chciał przy pomocy krzyżaków zażegnać problem ustawicznych najazdów wojowniczego, pogańskiego plemienia Prusów. Pierwsza grupa zakonników pod wodzą Hermanna Balka przybyła do ziemi chełmińskiej w 1230 r. i już wkrótce rozpoczęła budowę pierwszych, na razie drewnianych gródków. Krzyżacy szybko przystąpili również do metodycznego podboju ziem pruskich, gdzie rządzili bezwzględnie, poddając swojej władzy pokonany lud. Doprowadziło to do powstań Prusów w latach czterdziestych i sześćdziesiątych XIII w. Oba zostały stłumione przez rozrastającą się wspólnotę zakonną. W słynnych wyprawach krzyżackich brali również udział możni i władcy m.in. król czeski Przemysł Ottokar II. Wkrótce bracia zetknęli się z pogańskimi Litwinami, z którymi zmagać się będą bez skutku przez kolejne lata. Ziemia Święta schodzi na dalszy plan.
Fryderyk II nadaje krzyżakom Prusy (domena publiczna) Główni urzędnicy zakonu wciąż przebywali w Ziemi Świętej, ale sytuacja łacińskich państw na tym obszarze była z każdym rokiem coraz trudniejsza wobec ofensywy sułtana Egiptu, Bajbarsa. W 1291 r. chrześcijanom pozostała już tylko Akka. Wielcy mistrzowie joannitów i templariuszy zginęli podczas zakończonej klęską obrony miasta, poległ również wielki mistrz krzyżaków. Jednak ocaleli bracia pod wodzą mistrza niemieckiego Konrada von Feuchtwangen odpłynęli na statkach niemieckich. Jak podaje Karol Górski w swojej pracy poświęconej dziejom zakonu w Prusach, Konradowi przypisywano ważkie słowa: Pomścimy się na niewiernych w Prusach i Inflantach. W zakonie istniał bowiem wówczas spór o to, gdzie należy rzucić główne siły i z którym przedsięwzięciem związać dalsze losy. Czy poświęcić się całkowicie podbojowi Prus czy też próbować ponownej krucjaty do Ziemi Świętej. Początkowo nie można było rozstrzygnąć tego problemu. Konrad, aby nie wchodzić w otwarty konflikt z braćmi chcącymi kontynuować misję w Ziemi Świętej, nie przeniósł się do Prus, lecz postanowił osiąść w Wenecji. Epizod ten nie miał jednak trwać długo.
Początki 200-letniego konfliktu
Zakonnicy osiadli w Prusach toczyli tymczasem wojnę z Litwinami. Udało im się jednak wkrótce rozszerzyć swoje posiadłości kosztem ziem polskich. Władysław Łokietek po okresie rozbicia dzielnicowego starał się wówczas połączyć księstwa polskie. W 1308 r. doszło do najazdu margrabiów brandenburskich na Gdańsk. Starosta grodu nie mogąc spodziewać się szybkiej pomocy od Łokietka poprosił krzyżaków o wsparcie. Wojska zakonne przybyły na odsiecz i… zajęły miasto dla siebie, dokonując rzezi mieszkańców. Od tej pory zaostrzył się spór z Polską, rozpoczęły się długotrwałe procesy o zabór Pomorza. Jednak dla krzyżaków okazał się on zbawienny. Wielki mistrz rezydujący w Wenecji znajdował się bowiem w coraz trudniejszym położeniu. W 1307 r. król Francji Filip Piękny uwięził templariuszy, dwa lata później joannici zajęli Rodos. Atmosfera w Wenecji zdecydowanie nie sprzyjała krzyżakom, którzy już nie pałali szczególną chęcią powrotu do Ziemi Świętej. Kiedy więc zajęto Pomorze wielki mistrz Zygfryd von Feuchtwangen zdecydował się przenieść tam dom główny zakonu. Jego siedzibą stał się zamek w Malborku. Tutaj pozostać miał aż do 1457 r. Wtedy to, podczas wojny trzynastoletniej (1454–1466), przejęli go Polacy. Wówczas siedziba wielkiego mistrza została przeniesiona do Królewca.
Krzyżacka codzienność
Zamek w Królewcu, siedziba wielkich mistrzów po utracie Malborka (domena publiczna)
W skład zakonu oprócz rycerzy wchodzili również bracia służebni, księża, półbracia (np. dobrodzieje zakonu) oraz siostry zakonne. Główny nacisk położony był na działania militarne, duchowość krzyżacka nie była szczególnie rozwinięta. Ograniczano się głównie do wielokrotnego powtarzania podstawowych modlitw. Najmniejszą, podstawową jednostką organizacyjną zakonu była komturia, czyli dom zakonny wraz z okolicznymi posiadłościami, zarządzany przez komtura, stojącego na czele konwentu. Prawie każdy brat w konwencie pełnił na jego rzecz ważne funkcje organizacyjne lub gospodarcze, np. brat rybicki zarządzający rybołówstwem, młynarski, spichlerzowy, szatny, kuchmistrz, ogrodnik, czy nawet… mistrz bursztynowy. Komturie łączono w baliwaty, zarządzane przez komturów krajowych. Na czele całej wspólnoty stał wielki mistrz wybierany przez kapitułę generalną. Pomagała mu rada, składająca się w XIV w. z pięciu głównych dostojników zakonu i dwóch komturów. Najważniejszymi dostojnikami byli: wielki komtur zarządzający konwentem malborskim oraz zastępujący wielkiego mistrza w razie potrzeby, wielki marszałek dowodzący wojskami zakonu i sprawujący urząd komtura w Królewcu, wielki szatny rezydujący w Dzierzgoniu (tytuł ten w XIV w. stał się już całkowicie tytularny, wielki szatny zajmował się faktycznie tylko zarządem swojej komturii), wielki szpitalnik w Elblągu, gdzie znajdował się główny szpital i wielki podskarbi rezydujący w Malborku, który zawiadywał finansami państwa.
Zakon krzyżacki, mimo sekularyzacji jego pruskiej gałęzi przeprowadzonej przez Albrechta Hohenzollerna w 1525 r. przetrwał na terenie Niemiec. Powrócił jednak do działalności charytatywnej i szpitalniczej. Jego członkowie pełnili służbę sanitarną w armii austriackiej. Naziści skonfiskowali dobra zakonne, mimo, że w swojej propagandzie odnosili się do jego symboliki. Obecnie siedziba wielkiego mistrza, Brunona Plattera, znajduje się we Wiedniu.
Bibliografia:
Piotr z Dusburga, Kronika ziemi pruskiej, przeł. S. Wyszomirski, Toruń, 2004.
Arnold Udo, Zakon krzyżacki. Z Ziemi Świętej nad Bałtyk, Toruń 1996.
Boockman Hartmut, Zakon krzyżacki, przeł. R. Traba, Warszawa 2002.
Gougugenheim Sylvain, Krzyżacy, przeł. M. Dalla Bella, S. Jóźwiak, Malbork 2012.
Górski Karol, Zakon krzyżacki a powstanie państwa pruskiego, Wrocław, 1977.
Militzer Klaus, Historia zakonu krzyżackiego, przeł. E. Marszał, J. Zakrzewski, Kraków 2007.
Urban William, Krzyżacy. Historia działań militarnych, przeł. E. Możejko, Warszawa 2005.
Redakcja: Antoni Olbrychski
O autorze
Monika Juzepczuk Studentka historii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią średniowiecza, szczególnie dziejami Bizancjum i Francji. Jej inne pasje to muzyka klasyczna, zwłaszcza opera i literatura współczesna.
Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej w domenie maszyna.net, wyrażasz zgodę na używanie stosowanych przez nas plików cookies. W ustawieniach możesz zmienić preferencję i zakres stosowania plików cookies. Więcej informacji o naszej polityce prywatności i polityce plików cookies w poniższym linku Polityka cookies.
Preferencje cookie
Cookie niezbędne
Niezbędne dla podstawowych funkcji witryny i nie mogą być wyłączone.
Wykryto 3 cookie.
jbcookies(JoomBall!)
Przechowuje zgodę udzieloną przez użytkownika na stronie.
joomla_user_state(Joomla!)
Zachowuje stan uwierzytelnienia użytkownika.
joomla_remember_me_*(Joomla!)
Utrzymuje zapamiętaną sesję dla uwierzytelnionego użytkownika.
Cookie analityczne
Pomagają zrozumieć użycie i poprawić wydajność.
W tej kategorii nie wykryto jeszcze żadnych cookie.
Cookie marketingowe
Personalizują reklamy i mierzą skuteczność kampanii.
W tej kategorii nie wykryto jeszcze żadnych cookie.
Cookie nieprzypisane
Cookie oczekujące na przegląd lub automatyczną klasyfikację.