OBRONA LWOWA 1918 SEMPER FIDELIS
18 listopada zapraszamy na krakowskie obchody 105. rocznicy bohaterskiej obrony Lwowa - zwycięskiego powstania Orląt Lwowskich
Artur Oppman, Orlątko | ... Mamo, czy jesteś ze mną? Nie słyszę twoich słów... W oczach mi trochę ciemno... Obroniliśmy Lwów!... Zostaniesz biedna samą... Baczność! Za Lwów! Cel! Pal! Tylko mi ciebie, mamo, Tylko mi Polski żal!...
OBRONA LWOWA 1918-1920 SEMPER FIDELIS
Ochotnicza Legia Kobiet, ochotnicza organizacja wojskowa utworzona we Lwowie w 1918 przez kobiety, pragnące walczyć o niepodległość Polski. Kobiety z OLK walczyły o Lwów w trakcie wojny polsko-ukraińskiej oraz wojny polsko-bolszewickiej, w tym także w walkach o Wilno

Duha (duga) - drewniany, łukowaty przedmiot służący do przymocowania rzemieni przy chomącie do dyszli zaprzęgu. Duha jest to pałąk z drewna bukowego lub brzozowego, przytwierdzony za pomocą tzw. u ż w (skręcony rzemień surowcowy w kształcie pętli przewleczonej przez otwory lub ucha w kleszczynach tam, gdzie w chomącie krakowskim znajdują się ucha do pasów pociągowych) do przedniej części hołobli poniżej ich końców i stosowany z chomątem typu podlaskiego w zaprzęgu jednokonnym. Zadaniem duhy jest usztywnienie hołobli przez ich rozwarcie. […] Jest to uprząż bardzo odpowiednia dla zaprzęgu pojedynczego.1

Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie


  1. J. Grabowski, Uprząż i pojazd konny, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1963, s. 11, 22-23
  2. Od duhy (nad końskim łbem) do ducha twórczości. O jednym motywie w prozie Józefa Mackiewicza
  3. Zaprzęg ruski - Jan Ignaciuk - fragment relacji świadka historii
  4. Muzeum Powozów Galowice
  5. Tajemnicze duhy w Ogrodnikach

Dziegieć lub dziegć, produktu o gęstej, smolistej konsystencji powstający w wyniku suchej destylacji drewna bądź kory różnych gatunków drzew i krzewów. Wśród sklasyfikowanych rodzajów wyróżnia się dziegcie gatunkowe: sosnowy [Pix liquida Pini], bukowy [Pix Fagi], brzozowy [Pix Betulae], jałowcowy [Pix Juniperi] oraz dziegieć mieszany [Pix liquida] i jego zagęszczoną odmianę – dziegieć okrętowy [Pix navalis]. Rzadziej uzyskiwane w praktyce są dziegcie gatunkowe: modrzewiowy [Pix Laricis], jodłowy [Pix Abietis], dziegieć świerkowy [Pix Picea], wierzbowy [Pix Salicis] oraz torfowy [Pix Cespesis].

Niekiedy jako „dziegieć mineralny” określa się smołę pogazową używaną w lecznictwie jako produkt standaryzowany pod nazwą Prodermina. W literaturze opisywany jest także dziegieć węgla brunatnego.

Muzeum Wsi Kieleckiej

Umiejętność produkcji, pędzenia dziegciu była kiedyś pilnie strzeżoną tajemnicą, a sam dziegieć bardzo cenioną i szeroko stosowaną substancją. Był jednym z ważnych produktów handlowych eksportowanych z Polski w beczkach od XV do XIX wieku. Współcześnie jego produkcja występuje głównie w południowo-wschodniej Polsce i ma charakter jedynie podtrzymywania tradycji rzemiosła ludowego. Dziegieć ma właściwości antyseptyczne i bakteriobójcze. Niegdyś, mimo trudnych do usunięcia zabrudzeń i dość silnej woni, był stosowany w chorobach skóry, np. w leczeniu łuszczycy. Był też używany w weterynarii przy wykonywaniu opatrunków oraz w pielęgnacji racic lub kopyt. Wykorzystywano go również do impregnacji płótna i skóry, smarowania osi, uszczelniania poszycia statków oraz łodzi i beczek, przyklejania grotów do strzał i w wielu innych celach. Powszechnie był stosowany jako mazidło do smarowania osi kół w wozach, dziegieć był niezastąpiony do chwili upowszechnienia smarów pochodzących z ropy naftowej. To od stosowania dziegciu pochodzi porzekadło - "kto smaruje ten jedzie" teraz stosowane w zupełnie innym znaczeniu. W okresie od XV do XIX wieku dziegieć był eksportowany z terenów Polski i Rosji do stoczni i warsztatów całej Zachodniej Europy.

Dziegieć bardzo paskudnie pachnie oraz jest tak gorzki i nieprzyjemny w smaku, że jak to się utrwaliło w polskim języku – wystarczy jedna łyżka tego dziegciu, by zepsuć smak całej beczki słodkiego miodu czy wina.

RDLPwOlsztynie

Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

"Bohun odszedł i zaraz jął gotować się do drogi. Mołojcy jego, jako nieodmiennie bywało w takich okazjach, pili na zabój, „nim śmierć-matka przytuli”, on zaś pił z nimi, aż parskał gorzałką, szalał, hulał, następnie kazał beczkę dziegciu zatoczyć i jak był w altembasach i sajetach, rzucił się w nią we wszystkim, zanurzył się raz, drugi, wraz z głową — i wykrzyknął:

— Czarny ja teraz jako noc-matka, lackie oczy nie dojrzą!" - Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem

 

"...nie wolno doprowadzić do incydentów z tłumem. "Tłumem", mówił jej kiedyś Iwan Mikołajewicz Jegorow, świetny wykładowca, "trzeba kierować i prowadzić, a nigdy nie kłócić się z nim albo zwalczać. Zwalczać i likwidować trzeba tylko jednostki z tłumu, i też umiejętnie, indywidualnie." (...) "łyżka dziegciu psuje beczkę miodu. Trzeba ten dziegieć usunąć sprawnie, żeby się nie rozmazał. Trzeba to umieć robić. Niezgrabne ręce przy tej czynności pobrudzą cały miód i w rezultacie wynika strata. Podobnie z tłumem, trzeba postępować ostrożnie..." - Józef Mackiewicz, Droga donikąd

 

"Woda stoi, wiatr nie wieje; Lud po puszczach mało sieje; Jedno lasem się zabawia: Dziegieć pali, drzewo spławia" - Wincenty Pol, Pieśń o ziemi naszej


 
Używamy plików cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i zapamietują preferencje i ustawienia użytkownika. Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.