Miejsca
- Zobacz na mapie: Odwiedź stronę
Kamienne kręgi w Odrach należą do najcenniejszych stanowisk archeologicznych w Europie Środkowej. Ze względu na swój wygląd bywają nazywane „polskim Stonehenge”, choć powstały w zupełnie innym czasie i pełniły inną funkcję niż słynny zabytek z Anglii. Są one jednym z najlepiej zachowanych świadectw obecności Gotów na ziemiach dzisiejszej Polski. Rezerwat obejmuje kompleks leśny o powierzchni 16,91 ha, na terenie którego znajduje się cmentarzysko plemienia Gotów, charakterystyczne kurhany oraz kręgi kamienne pochodzące z początków naszej ery. Szatę roślinną rezerwatu reprezentują dwa główne zbiorowiska, to jest subatlantyckie wrzosowisko porastające bezleśne „kręgi” oraz subkontynentalny bór sosnowy świeży, w którym dominuje 120-letni drzewostan sosnowy z niedużą domieszką brzozy.
Położenie
Kamienne kręgi znajdują się we wsi Odry, w gminie Czersk, na południowym skraju Kaszub, w Borach Tucholskich, w województwie pomorskim. Stanowisko leży na wysokim brzegu rzeki Wdy i od wielu lat jest chronione jako rezerwat archeologiczno-przyrodniczy.
Na obszarze około 16 hektarów zachowały się:
- 10 kamiennych kręgów,
- około 30 kurhanów,
- około 600 grobów,
- liczne stele i bruki kamienne.
Jest to największy tego typu zespół w Polsce i jeden z największych w Europie.
Historia odkrycia
Miejscowa ludność znała to miejsce od wieków. Krążyły o nim liczne legendy – mówiono o zapadniętym kościele, duchach oraz przeklętych kamieniach.
Pierwsze badania wykonano w 1874 roku. Początkowo sądzono, że kręgi pochodzą z neolitu i są podobne do Stonehenge. Dopiero badania prowadzone przez polskich archeologów w XX wieku wykazały, że są znacznie młodsze i pochodzą z pierwszych wieków naszej ery.
Kto zbudował kamienne kręgi?
Obecnie archeolodzy wiążą kręgi z kulturą wielbarską, rozwijającą się na Pomorzu od I do V wieku n.e. Najczęściej przyjmuje się, że głównymi twórcami byli Goci, którzy przybyli z południowej Skandynawii, prawdopodobnie także inne grupy związane z kulturą wielbarską, m.in. Gepidzi.
Warto jednak podkreślić, że kultura wielbarska nie była wyłącznie kulturą Gotów. Coraz więcej badaczy uważa ją za zjawisko wieloetniczne, choć udział ludności gockiej był niewątpliwie bardzo istotny.
Jak wyglądały kręgi?
Kręgi mają średnicę od około 15 do 33 metrów. Tworzą je duże głazy narzutowe ustawione w okręgu. W centrum niektórych znajdują się pojedyncze kamienne stele. Obok kręgów rozmieszczone są:
- kurhany,
- groby szkieletowe,
- groby ciałopalne,
- brukowane powierzchnie kamienne.
To całe założenie tworzyło rozległe cmentarzysko używane przez około 150–200 lat.
Czym były kamienne kręgi?
To pytanie od ponad stu lat budzi zainteresowanie archeologów. Istnieje kilka teorii.
- Miejsca zgromadzeń (teoria najbardziej prawdopodobna). Obecnie dominuje pogląd, że same kręgi nie były grobami. Stanowiły miejsca zebrań całej wspólnoty, przypominające germański ting – zgromadzenie starszyzny, wojowników i wolnych ludzi. Podejmowano tam decyzje dotyczące: prawa, sporów, religii, organizacji życia plemienia. Taką interpretację wspiera fakt, że w wielu kręgach nie odnaleziono pochówków.
- Miejsca kultowe. Kręgi mogły być także przestrzenią obrzędów religijnych. Odbywały się tam prawdopodobnie: ceremonie pogrzebowe, uczty ku czci zmarłych, rytuały związane z kultem przodków. W kulturach germańskich miejsca zebrań często miały jednocześnie znaczenie sakralne.
- Element cmentarzyska. Niektóre kręgi mogły wyznaczać przestrzeń nekropolii lub stanowić centralny punkt cmentarza. Kurhany natomiast były bezpośrednio związane z pochówkami. Czy były obserwatorium astronomicznym?
Jedna z najpopularniejszych hipotez mówi, że kamienie wyznaczają kierunki wschodu Słońca podczas przesileń lub położenie wybranych gwiazd.
Rzeczywiście część ustawień wykazuje pewne zależności astronomiczne. Jednak większość archeologów uważa obecnie, że nie ma wystarczających dowodów, aby uznać Odry za obserwatorium na wzór Stonehenge. Możliwe, że orientacja niektórych kręgów miała znaczenie symboliczne lub rytualne, lecz nie była ich główną funkcją.
Czy to "miejsce mocy"?
Od lat 70. XX wieku Odry stały się bardzo popularne wśród radiestetów. Według nich: przebiegają tam silne cieki energetyczne, kamienie emitują niezwykłą energię, miejsce sprzyja medytacji i regeneracji.
Nie istnieją jednak wiarygodne badania naukowe potwierdzające istnienie takich zjawisk. Są to przekonania należące do sfery ezoteryki, a nie ustaleń archeologii czy fizyki.
Dlaczego Goci opuścili Pomorze?
Około III wieku n.e. rozpoczęła się wielka migracja Gotów na południowy wschód Europy. Przemieszczali się przez dzisiejszą Ukrainę aż nad Morze Czarne, gdzie później powstały królestwa Ostrogotów i Wizygotów. To właśnie ci Goci odegrali później znaczącą rolę w dziejach późnego Cesarstwa Rzymskiego.
Co znaleziono podczas wykopalisk?
Archeolodzy odkryli między innymi: ozdoby z brązu, srebra i złota, zapinki (fibule), paciorki szklane, ceramikę, importowane wyroby rzymskie, szczątki ludzkie. Charakterystyczną cechą kultury wielbarskiej jest niemal całkowity brak broni w grobach, co odróżnia ją od sąsiednich kultur archeologicznych.
Znaczenie stanowiska
Kamienne kręgi w Odrach są jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych dotyczących okresu wpływów rzymskich w Europie Północnej. Pozwalają badać: migracje ludów germańskich, wierzenia i obrzędy pogrzebowe, kontakty handlowe z Cesarstwem Rzymskim, początki wielkiej wędrówki Gotów.
Choć miejsce to nadal owiane jest aurą tajemnicy, współczesna archeologia dość zgodnie wskazuje, że kręgi były przede wszystkim ceremonialnym centrum cmentarzyska kultury wielbarskiej – miejscem zebrań, rytuałów i życia społecznego, a nie obserwatorium astronomicznym czy dziełem nieznanej cywilizacji.
Czy kultura wielbarska była styczna ze kulturą Słowian
To jedno z najciekawszych pytań dotyczących pradziejów ziem polskich. Krótka odpowiedź brzmi: prawdopodobnie tak pod koniec istnienia kultury wielbarskiej, ale nie na początku. Szczegóły są jednak przedmiotem dyskusji.
Kultura wielbarska rozwijała się od około I do V wieku n.e. na Pomorzu, a później rozprzestrzeniła się na Mazowsze, Kujawy oraz w kierunku Ukrainy.
Natomiast najwcześniejsze stanowiska archeologiczne jednoznacznie wiązane ze Słowianami (głównie kultura praska i kultura kijowska) pojawiają się w V–VI wieku n.e.. Oznacza to, że przez większą część swojego istnienia kultura wielbarska funkcjonowała jeszcze przed okresem ekspansji Słowian.
Czy mogli się spotkać? Istnieją trzy główne scenariusze.
- Nie mieli kontaktu (dawny pogląd). Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu archeologów uważało, że gdy Goci opuścili Pomorze w III–IV wieku, teren ten był przez pewien czas słabo zaludniony, a Słowianie pojawili się dopiero później. Dziś ten pogląd nie jest już tak jednoznaczny.
- Doszło do kontaktów (obecnie dość prawdopodobne). Coraz więcej badaczy uważa, że migracja Gotów nie była nagła ani całkowita. Część ludności pozostała na miejscu, a inne grupy przybywały stopniowo. Jeżeli pierwsi Słowianie dotarli na Pomorze już pod koniec V wieku, mogli zetknąć się z ostatnimi społecznościami wywodzącymi się z kultury wielbarskiej lub z ludnością, która zachowała część jej tradycji.
- Współistnienie ludności mieszanej. Współczesna archeologia coraz ostrożniej utożsamia kultury archeologiczne z pojedynczymi narodami.
Kultura wielbarska mogła obejmować: Gotów, Gepidów, lokalną ludność bałtyjską, ludność pochodzenia miejscowego. Późniejsi Słowianie mogli przejąć część tej populacji poprzez asymilację.
Co mówią źródła pisane?
Rzymscy autorzy, tacy jak Tacyt (I w. n.e.), wspominają o ludach germańskich nad Bałtykiem, ale nie opisują jeszcze Słowian. Pierwszym autorem, który dość wyraźnie opisuje Słowian jako Sklawenów i Antów, jest Jordanes w VI wieku n.e. Według niego Słowianie zajmowali już ogromne obszary Europy Wschodniej. To sugeruje, że w czasie największego rozwoju kultury wielbarskiej Słowianie nie byli jeszcze obecni na Pomorzu w formie znanej ze źródeł historycznych.
Co pokazują badania DNA?
Analizy starożytnego DNA z cmentarzysk kultury wielbarskiej wskazują na znaczną różnorodność biologiczną. Występują zarówno komponenty typowe dla Skandynawii, jak i dla miejscowej ludności Europy Środkowej. Nie potwierdza to obrazu jednej, jednorodnej grupy etnicznej, lecz raczej społeczności o zróżnicowanym pochodzeniu. Jednocześnie nie ma obecnie dowodów, które pozwalałyby stwierdzić, że ludność kultury wielbarskiej była już słowiańska.
Czy Słowianie mogli przejąć kamienne kręgi?
To możliwe, choć brak na to bezpośrednich dowodów archeologicznych. W wielu kulturach dawne miejsca kultowe zachowywały szczególne znaczenie przez stulecia. Niewykluczone, że pierwsi Słowianie znali kamienne kręgi w Odrach i wiązali je z legendami lub dawnymi mieszkańcami tych ziem. Jednak nie odkryto śladów świadczących o tym, że sami budowali podobne konstrukcje.
Obecny stan badań można podsumować następująco: kultura wielbarska była związana głównie z ludnością germańską (zwłaszcza Gotami), ale miała charakter wieloetniczny; przez większość swojego istnienia nie współistniała ze Słowianami w formie znanej z VI wieku; pod koniec okresu jej funkcjonowania mogło dojść do kontaktów z najwcześniejszymi społecznościami słowiańskimi lub do stopniowej asymilacji pozostałej ludności;
kwestia ciągłości osadnictwa między kulturą wielbarską a najstarszymi kulturami słowiańskimi pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych zagadnień polskiej archeologii.
„Według wierzeń Gotów obszar w kręgu miał być bezpieczny i wolny od zła.” (legenda)
Czytaj także:
- Szczegóły
- Autor: Letheko
- Kategoria: Miejsca
- Zobacz na mapie: Odwiedź stronę
Zespół pałacowy Morstinów w Pławowicach (gm. Nowe Brzesko, powiat proszowicki, województwo małopolskie) należy do najcenniejszych założeń rezydencjonalnych doby postanisławowskiej w Polsce, o wybitnych walorach historycznych, artystycznych i kulturowych, a poprzez osobę ostatniego właściciela, Ludwika Hieronima Morstina, o charakterze ogólnonarodowym.
Majątek Pławowice od ~ 1740 roku aż do 1945 roku należał do rodziny Morstinów. Pałac został zbudowany w latach 1804 -1805, na zlecenie Ignacego Morstina, według projektu wybitnego architekta Jakuba Kubickiego.
Historia
Pławowice, wieś w dolinie Szreniawy, wzmiankowane są w dokumentach od czwartej ćwierci XIV w. jako wieś szlachecka. W 1730 znajdowały się w posiadaniu Stefana Benedykta de Raciborsko Morsztyna. Wizytacje biskupie z lat 1748 i 1788 wspominają o kaplicy prywatnej w dworze Morsztynów w Pławowicach, w której odprawiane są msze. Z 1776 pochodzi „Plan generalny Pławowic”, wiążący się z zamiarem budowy nowego dworu. Ignacy Morsztyn, podjął dzieło budowy rezydencji, wznosząc w 1802 kaplicę, a dwa lata później obecny pałac. W 1809 Pławowice odziedziczył Ludwik Felicjan Morstin. W 1886 dobudowano południowe skrzydło pałacu. W latach 20. XX wieku wydarzeniem były „zjazdy poetów”, organizowane przez Ludwika Hieronima i Janinę Morstinów, na które przyjeżdżali m.in. Emil Zegadłowicz, Leopold Staff, Jarosław Iwaszkiewicz, Jan Lechoń, Paul Cazin, Julian Tuwim czy Antoni Słonimski. Podczas okupacji pałac stał się schroniskiem dla uciekinierów, lokalnym ośrodkiem pomocy charytatywnej. W 1945 Ludwik Hieronim Morstin przekazał pławowicki pałac i park na rzecz Skarbu Państwa, na cele Domu Pracy Twórczej Związku Literatów Polskich. Przekazany w 1945 na rzecz Skarbu Państwa i przez dziesięciolecia niewłaściwie użytkowany - znalazł się w stanie skandalicznego zaniedbania. We wrześniu 1997 zespół pałacowo-parkowy przeszedł na własność Zakładów „Tele-Fonika” SC w Myślenicach.
Pałac wzniesiony w 1804 według projektu Jakuba Kubickiego, został zbudowany w stylu klasycystycznym, o cechach, pewnej, akademickiej surowości, charakterystycznej dla tego twórcy. Został zbudowany w całości od nowa, przy przeorientowaniu osiowym poprzedniego założenia (północ - południe) w kierunku ze wschodu na zachód. Usytuowany został kalenicowo do drogi, odsunięty od niej w głąb ku zachodowi i poprzedzony rozległym wnętrzem ogrodowym z podjazdem. Wymurowany z cegły łączonej zaprawą wapienną, piętrowy, w całości podpiwniczony, został założony na rzucie prostokątnym, dwutraktowym, trójosiowym, z płytkim ryzalitem na osi salonu oraz korytarzem poprzecznym, rozdzielającym trakty w poziomie piwnic i parteru. Charakter reprezentacyjny nadano kondygnacji piętra; w parterze, o niższym gabarycie, znalazły się pomieszczenia gościnne oraz biblioteka. Symetrię zwartej bryły budynku, nakrytego wysokim, czterospadowym dachem gontowym zaakcentowano przez umieszczenie w elewacji frontowej i tylnej portyków doryckich w wielkim porządku, wspierających trójkątne frontony. Artykulacja elewacji, w całości potynkowanych i ożywionych na narożnikach pozornym boniowaniem, została przeprowadzona za pomocą osiowo umieszczonych otworów okiennych i drzwiowych, o skromnych obramieniach wyprofilowanych w tynku. Oszczędna artykulacja plastyczna siedmioosiowej elewacji frontowej, z wyodrębnioną trójosiową częścią portyku, o zagęszczonym rytmie podziałów - podkreślała surowy monumentalizm bryły pałacu, o bardzo wyważonych i zwartych proporcjach. Tej surowości czy nawet pewnej oschłości zewnętrznej odpowiadał także ogólny charakter wnętrz, również najbardziej reprezentacyjnych, odznaczających się bardzo oszczędną dekoracją. Salon w trakcie ogrodowym, założony na rzucie koła wpisanego w kwadrat, zdobiły cztery głębokie wnęki powstałe w jego narożach, ujęte parami wysmukłych kolumn jońskich, o kanelowanych trzonach, wspierających profilowany gzyms i umieszczony nad nim wklęsły, kolisty plafon z fasetą ozdobioną skośną kratownicą i rozetą sztukatorską pośrodku. W jednej z wnęk umieszczono posąg Ateny (nazwanej później Minerwą) na kominku w kształcie cokołu, ozdobionego hermowymi pilastrami z głowami brodatych starców. Wnętrze malowane na kolor szarozielonkawy, kontrastujący z bielą kolumn i skromnego detalu architektonicznego, odznaczało się dużym wykwintem i monumentalnością. Ściany jadalni zdobiła równie oszczędna polichromia w formie podziałów ramowych i obramień utworzonych z delikatnego, monochromatycznego ornamentu o motywach astragali. Pozostałe wnętrza pomieszczeń piętra i biblioteki na parterze ożywiały wnęki narożne lub śródścienne, ozdobione gzymsowaniem i sztukateriami bądź o charakterze wyłącznie dekoracyjnym, bądź dla pomieszczenia luster, pieców i kominków z popiersiami greckich bogów. Urządzenia dopełniały taflowe podłogi z wzorzystych parkietów, ozdobiona żłobkowaniem płycinowa stolarka drzwi i okien, ze szpaletami i boazeriami, oraz komplety empire’owych mebli wykonanych już w 1805 przez Jana Kozerskiego. Osobliwością rozwiązania przyjętego w Pławowicach było umieszczenie podjazdu na wysokiej rampie, wspartej na dodatkowym trakcie piwnic wysuniętych przed lico pałacu i tworzących kurtynowe zamknięcie podciętego stoku wzniesienia, na którym usytuowano obiekt, z drugiej zaś umieszczenie reprezentacyjnej części pałacu o charakterze „piano nobile” na piętrze i przeniesienie „mezzanino” z pokojami gościnnymi do poziomu parteru. Przyjęcie takiego rozwiązania, wyraźnie tradycyjnego w stosunku do powszechnie przyjętej dyspozycji pałaców klasycystycznych, zostało podyktowane specyficznym ukształtowaniem terenu. Oszczędna artykulacja gładko tynkowanych ścian, ożywionych jedynie pozornym boniowaniem na narożach i w obramieniach otworów - nadaje elewacjom charakter pewnej lekkości (w porównaniu np. z ciężkim rozczłonkowaniem rustykowanych w całości elewacji pałacu w Młochowie). Dziełem Ludwika Felicjana Morstina jest urządzenie parku oraz ogrodów użytkowych i zagospodarowanie całego założenia. Najprawdopodobniej już około 1838 czynny był w Pławowicach Jan Rounert, ogrodnik pochodzenia francuskiego, którego dziełem było ostateczne ukształtowanie układu kompozycyjnego pławowickiego parku, czytelnego w zachowanych reliktach do dnia dzisiejszego. Wykorzystał on istniejące już po stronie południowej w otoczeniu pałacu elementy układu regularnego, włączając je i rozbudowując w nowym schemacie założenia klasycystycznego (w którym budynek pałacu odgrywał w dalszym ciągu rolę dominującą), o silnym powiązaniu osiowym w kierunku wschód-zachód podstawowych elementów, które stanowiły: klomb zajezdny - rampa - pałac - salon za pałacem z altaną lipową i - przesunięty nieco ku północy - ciąg „dzikiej promenady”. Na tej podstawowej osi podłużnej zbudowany został system trzech osi, wiążących ogród klasycystyczny z rozległym parkiem krajobrazowym.
Bibliografia:
- Gaczoł, Czterdzieści dwa lata, „Spotkania z zabytkami” nr 34/6, 1987.
- M. Majka, Pałac Morstinów nad Szreniawą, „Teki Krakowskie”, t. XI.
- K. Estreicher, Wspomnienia Ludwika Morstina, „Rocznik Krakowski”, T. XLI, 1970.
- S. Łoza, Słownik architektów i budowniczych Polaków oraz cudzoziemców w Polsce pracujących, Warszawa 1934.
- Katalog zabytków sztuki w Polsce, T. I, Województwo krakowskie, pod red. J. Szablowskiego, Warszawa 1953, s. 241.
Tekst: zabytek.pl | Oprac. Roman Marcinek, OT NID w Krakowie, 20.03.2015 r. | Licencja: Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych 3.0 Polska CC BY-NC-ND 3.0 PL



Pałac Morstinów w Pławowicach, 1928 rok. Źródło NAC

Zjazd poetów w Pławowicach w 1928 roku. W górnym rzędzie od lewej siedzą: Zofia Starowieyska-Morstnowa, Antoni Słonimski, Maria Morstin-Górska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Morstinowa, Jarosław Iwaszkiewicz; w dolnym rzędzie: Józef Wittlin, Leopold Staff Jan Lechoń, Ludwik Hieronim Morstin, Emil Zegadłowicz, Julian Tuwim. Źródło NAC

Zjazd literatów Pławowicach z okazji pobytu w Polsce tłumacza Paula Cazina, czerwiec 1928 rok. Widoczni m.in.: Antoni Słonimski, Emil Zegadłowicz (siedzi pierwszy z lewej), Józef Wittlin (stoi pierwszy z lewej), Leopold Staff (siedzi drugi z lewej), Jarosław Iwaszkiewicz (siedzi czwarty z lewej), Jan Lechoń (siedzi trzeci z lewej), Paul Cazin (siedzi czwarty z prawej), Ludwik Hieronim Morstin (stoi z prawej), Julian Tuwim (siedzi trzeci z prawej), Maria Morstin-Górska. Źródło NAC

Wręczenie nagród laureatom konkursu dramatycznego w Krakowie, Pławowice 1935 rok. Uczestnicy uroczystości: Maria Morstin-Górska, Józef Gałuszka, Karol Hubert Rostworowski, dr Józef Flach, Mieczysław Kaplicki, I laureat Marian Niżyński, II laureat Jerzy Braun, dr Kazimierz Kumaniecki, W. Górecki, profesor K. Frycz, Ludwik Hieronim Morstin. Źródło NAC
Czytaj także:
- Życie kulturalne dworu w Pawłowicach (1926-1945)
- Zabytek.pl
- Pałac w Pławowicach na fotografiach w serwisie FotoPolska.eu
- Pałac w Pławowicach na fotografiach w serwisie Polska-org.pl
- Szczegóły
- Autor: Letheko
- Kategoria: Miejsca
