Istnieje w Polsce dość powszechne przekonanie o tym, iż z upadkiem ZSRR zniknęły z polityki prądy marksistowskie, komunistyczne. Wynika to z tego, że polskie społeczeństwo kojarzy komunizm, z racji swoich doświadczeń, ze wschodem. Jednak ideologia ta powstała na zachodzie i na zachodzie była cały czas żywa i rozwijana, mimo prosperity kapitalizmu. Wariant wschodni opierający się na terrorze i masach robotniczych okazał się na dłuższą drogę nieskuteczny. Komuniści zachodni postanowili obrać inną, dłuższą, wyrachowaną drogę. O niej opowiada Dariusz Rozwadowski, badacz antykultury, autor książki "Marksizm kulturowy: 50 lat walki z cywilizacją zachodu".
Czytaj także:






