- historia nauki i techniki, historia powszechna, krajoznawstwo, militaria oraz wszystko inne co nas pasjonuje

.

Strona w przebudowie - przepraszamy

piątek, 25 marzec 2022 17:36

Zamek Pilcza w Smoleniu

Napisane przez

Widok z wieży CC BY-NC-ND 4.0 - [50°26′19″N 19°40′30″E] wysokość wzgórza 486 metrów n.p.m. szczyt wieży ~ 507 metrów n.p.m.

Podstawowe informacje według Wikipedii:

Wzgórze zamkowe było być może zasiedlone w okresie lateńskim, o czym świadczą dwa groty włóczni znalezione tu w XIX w.

Historia

Kalendarium

  • 1300 r. – w kronice Macieja Stryjkowskiego opisano walki o zamek Pelciszka pomiędzy Wacławem II a Władysławem Łokietkiem, jednak, wbrew temu co dawniej sądzono, być może nie chodziło o zamek Smoleń lub pobliską strażnicę na Skale Biśnik lub Grodzisku Pańskim, lecz o inny obiekt. Niemniej archeolog Błażej Muzolf w odległości 2 km od zamku zlokalizował dwa punkty obronne (Biśnik i Grodzisko Pańskie) datując je na 2 poł. XIII w.;
  • 1394 r. – pierwsza pewna wzmianka o zamku, w której wymieniony jest kapelan zamkowy Dominik;
  • 1396 r. – wymieniony został burgrabia zamkowy;
  • przełom XIV i XV w. – właścicielką zamku jest Elżbieta Pilecka-Granowska, III żona króla Władysława Jagiełły;
  • 1414 r. – panem na zamku został syn Elżbiety Granowskiej – Jan Pilecki (ok. 1405–1476) (Jan Granowski) herbu Leliwa. Zamek na 200 lat staje się własnością rodu Leliwitów;
  • 1432 r. – wymienione podzamcze z folwarkiem i innymi zabudowaniami gospodarczymi;
  • lata 1492–1515 – na zamku przebywał Biernat z Lublina, który pełnił funkcję kapelana kaplicy zamkowej oraz prywatnego lekarza i sekretarza Jana Pileckiego. Biernat z Lublina w listach bardzo chwalił ten pobyt i podziwiał bogactwo biblioteki zamkowej;
  • 1577 r. – zamek od Anny Pileckiej kupił kasztelan oświęcimski Wojciech Padniewski herbu Nowina i zamieszkał w dworze pod zamkiem (w wielu przewodnikach turystycznych i innych wydawnictwach pojawia się nieprawdziwa informacja, że od Pileckich nabył zamek Seweryn Boner, jednak zamek w Smoleniu nigdy nie należał do Bonerów. Po Pileckich przeszedł od razu w ręce Padniewskiego. Zamek więc rozbudowali Pileccy. Pomimo modernizacji bardzo szybko przestała wystarczać rosnącym w potęgę i bogactwo właścicielom. Ograniczona powierzchnia wzgórza utrudniała dalszą rozbudowę, zaś niekorzystne połączenie komunikacyjne spowodowało, że Wojciech Padniewski najpierw zamieszkiwał w dworze u stóp zamku, a następnie postanowił przenieść się około 1610 r. do Pilicy, gdzie było dość miejsca, by wybudować nową, okazalszą siedzibę (zamek w Pilicy);
  • 1655 r. – Szwedzi zdewastowali zamek;
  • 1657 r. – Stanisław Warszycki planował oddanie zrujnowanego zamku na klasztor Franciszkanów. Nie doszło to jednak do skutku, a klasztor wiek później powstał w Pilicy;
  • 1797 r. – Austriacy przyczynili się znacząco do dewastacji zamku, używając kamienia z murów do budowy komory celnej w Smoleniu;
  • W latach 40. XIX w. zamek nabył Roman Hubicki, który go uporządkował i częściowo zrekonstruował. W wyniku tych prac przy południowej ścianie zamku natrafiono na wiele ludzkich kości i militariów średniowiecznych. Wskazuje to na zbrojny atak na zamek w średniowieczu. Roman Hubicki na zamku w Smoleniu założył słynną fabrykę śrutu „Batawia”;
  • W latach 50. i 60. XX w. zamek zabezpieczono w postaci trwałej ruiny i wykonano wstępne badania architektoniczne. W 1972 r. rozpoczęto prace zabezpieczające mury zamkowe jako trwałą ruinę;
  • 2010 r. – w wyniku złego stanu murów oraz katastrofalnej zimy powodującej złamania drzew i zawalenia się narożnika w zamku zachodnim postawiono tablice zakazujące wstępu na zamek. Wycięto kilkadziesiąt drzew w obrębie murów i ich najbliższego otoczenia;
  • 2012 r. – rozpoczęto postępowania przetargowe na zabezpieczenie murów zamku.
  • 2015 - zamek po zabezpieczeniu murów i częściowej rekonstrukcji został udostępniony wraz z wieżą do zwiedzania.

Architektura

Faza I (zamek górny)

Zamek został wzniesiony w stylu gotyckim w połowie XIV w., najprawdopodobniej przez Ottona z Pilczy herbu Topór i zastąpił istniejącą tu być może wcześniej drewnianą strażnicę. Pierwszy zamek składał się z murów obwodowych biegnących wokół skalnej platformy, budynku mieszkalnego we wschodniej części i cylindrycznej wieży (stołpu) o średnicy ok. 7,5 m. Wejście do stołpu znajdowało się na wysokości kilku metrów (dzisiejsze wejście na poziomie gruntu powstało znacznie później).

Faza II (zamek wschodni)

Otton z Pilczy i jego żona Jadwiga z Melsztyna po 1350 r. wznieśli na wschód od zamku górnego zamek dolny składający się z kamiennego muru obronnego o grubości do 2 metrów założonego na planie pięciokąta. Na teren zamku dolnego wjeżdżało się przez zachowaną do dzisiaj gotycka ostrołukową bramę, w której znajdują się widoczne wgłębienia służące do spuszczania brony. Być może w tej części zamku znajdowała się wzmacniająca obronę wieża.

W południowo-wschodniej części tego dziedzińca na skale mury niespodziewanie załamują się kilkukrotnie, co wskazuje na prawdopodobne istnienie w tym miejscu wieży obserwacyjnej założonej na planie zbliżonym do prostokąta.

Na dziedzińcu zamkowym znajduje się studnia, którą według tradycji wykuć mieli jeńcy tatarscy, a jej głębokość miała wynosić 200 m (inne źródła podają 100 m – tak naprawdę nie wiadomo, są to wyłącznie dywagacje, studnia obecnie jest zasypana do głębokości 26 m).

Faza III (zamek zachodni)

Prawdopodobnie Elżbieta Granowska lub jej syn Jan Pilecki po 1450 r. na zachód od zamku górnego zbudowali zachodnią część zamku dolnego połączona z zamkiem górnym murem biegnącym po skale. Wjazd na dziedziniec prowadził od strony południowej. W tej części zachowały się ślady budynku mieszkalnego z oknami ostrołukowymi i pozostałości bramy.

Dużo więcej i ciekawie tutaj

 

wtorek, 22 marzec 2022 08:46

Nicefor Czernichowski – polski władca na Syberii

Napisane przez

Nicefor Czernichowski – polski jeniec wojenny i zesłaniec, który założył na Syberii własne minipaństwo i prowadził z Chinami korespondencję w języku polskim. Niezwykła historia szlachcica z iście ułańską fantazją.


Tajga w okolicy jeziora Bajkał. Podobne tereny musiał przemierzać Nicefor Czernichowski (fot. Christophe Meneboeuf, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Artykuł został pierwotnie opublikowany [2010-09-30 12:01, aktualizowany 2022-03-17 12:01] na portalu historycznym Histmag.org i udostępniany jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Siedemdziesięciu zbrojnych śmiałków wypłynęło na wody szerokiej na około pół kilometra i niemal legendarnej rzeki. Zbliżał się kres ich długiej i wyczerpującej wędrówki, w czasie której musieli stawić czoła dzikiej syberyjskiej przyrodzie, długiej i mroźnej zimie oraz wrogo nastawionym Ewenkom (Tunguzom) atakującym z grzbietów dosiadanych przez siebie reniferów. Wiosna dodawała im zapewne nadziei, z pewnością nie myśleli jednak o tym, że ich czyny opisywać się będzie z podziwem jeszcze 350 lat później. Skąd wzięli się nad Kara-muren, Czarną Rzeką zwaną dziś Amurem?

Polski jeniec na Syberii
Polacy obecni są w dziejach Syberii od samego początku jej rosyjskiej kolonizacji. Znajdowali się ponoć już w drużynie Jermaka, który w końcu XVI wieku otworzył Rosji wrota do rozległej zauralskiej krainy, podbijając Chanat Syberyjski. Sekretarzem jego ostatniego władcy, Kuczuma, również miał być według rosyjskich źródeł Polak. Poddani króla polskiego nierzadko trafiali do azjatyckiej części Rosji dobrowolnie, częściej jednak osiedlani tam byli jako jeńcy wzięci do niewoli w czasie jednej z licznych wojen między Rzeczpospolitą i państwem carów. Jednym z takich jeńców był Roman Czernichowski, ojciec głównego bohatera tej opowieści, Nicefora.

Pewne kontrowersje może budzić narodowość Czernichowskiego. Imię i prawdopodobne pochodzenie wskazują wyraźnie, że Nicefor, niewątpliwie poddany króla polskiego, był Rusinem, być może spolonizowanym. Trzeba jednak pamiętać, że nie należy postrzegać narodowości ludzi żyjących w XVII wieku według dzisiejszych kryteriów. Wśród szlachty mieszkającej na ziemiach ruskich będących częścią Korony rozpowszechniona była co najmniej dwustopniowa świadomość narodowa, zawierająca się w formule gente Ruthenus, natione Polonus (z łac. „z urodzenia Rusin, z narodowości Polak”)

Niewiele wiadomo o rodzinie Czernichowskich i okolicznościach, w jakich znalazła się na Syberii. W 1632 roku Roman przybył z Moskwy do założonego 13 lat wcześniej Jenisejska. Pochodził zapewne z Żytomierszczyzny, a do niewoli mógł zostać wzięty w czasie wojny smoleńskiej z lat 1632–1634 lub jeszcze wcześniej. Nie wiemy, czy przywiózł małżonkę ze sobą, czy też poznał ją dopiero na zesłaniu – żony często dzieliły z mężami jenieckie losy, zaś na Syberii stale odczuwalny był dotkliwy brak kobiet, którymi handlowano przez to dość powszechnie.

Młody Nicefor służył zapewne w oddziałach kozackich w Jenisejsku i Ilimsku, zaś od 1652 roku nadzorował prace w warzelni soli w Ust’-Kutsku nad Leną. Czernichowski znalazł się zatem w okolicy, która żyła wówczas doniesieniami o przebogatej krainie nad rzeką Kara-muren, do której wyruszały liczne wyprawy mające na celu eksplorację i kolonizację na poły mitycznej ziemi. Mógł obserwować nie tylko pierwsze sukcesy, ale i klęskę zdobywców przepędzonych znad Amuru przez Chińczyków, którym nie podobała się obca ekspansja w pobliżu granic cesarstwa.



Być może taki właśnie krajobraz ukazał się Czernichowskiemu, gdy dotarł nad brzeg Amuru (fot. Refrain, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Gwałt, zabójstwo, ucieczka
Czernichowski opiekował się nie tylko starym ojcem, ale też siostrą (lub żoną), jak stwierdza jedno ze źródeł: wielkiej piękności Polką. Stała się ona obiektem pożądania wojewody ilimskiego, Ławrentija Obuchowa, który zauważył urodziwą niewiastę w czasie wizyty w Ust’-kutsku. Nawykły do niegodziwości, nie zawahał się przed porwaniem i zgwałceniem bezbronnej kobiety. Nie spodziewał się, że pięć lat później, w 1665 roku doścignie go zemsta Czernichowskiego, który przyłączył się do buntu (a być może sam go zorganizował) przeciwko znienawidzonemu dostojnikowi, jaki wybuchł w czasie dorocznego targu w leżącym nieopodal Ust’-kutska Kireńsku. Powstańcy doścignęli na rzece uchodzącego Obuchowa i zabili go.

Zamordowanie najwyższego urzędnika carskiego na tym terenie nie mogło oczywiście ujść nikomu na sucho, chwilowo jednak nie było nikogo, kto mógłby ukarać sprawców, musiałby to bowiem zrobić sam wojewoda. Dzięki temu buntownicy z Czernichowskim jako przywódcą mogli zgromadzić odpowiednie zapasy i nieniepokojeni uciec tam, gdzie nie sięgała nawet carska ręka. Kierunek mógł być w zasadzie tylko jeden: Amur.


Mapa Google z zaznaczonym punktem początkowym i końcowym wyprawy Czernichowskiego

Desperacja?
Choć kraj nadamurski był zapewne najrozsądniejszym celem, wyprawa i tak musiała jawić się jako desperacka. Jej uczestnicy znali z pewnością losy swoich poprzedników, którzy udawali się w podróż na wschód w grupach liczniejszych i lepiej wyposażonych, a wracali zdziesiątkowani przez głód, zimno i tubylców. Nikomu nie udało się też jak dotąd zbudować nad Czarną Rzeką trwałej osady, która oparłaby się wszystkim czekającym na kolonizatorów przeciwnościom – począwszy od surowej zimy, a skończywszy na chińskich wojskach.


Ikona Matki Boskiej Ałbazińskiej

Osiemdziesięciu czterech zbrojnych, prawosławnego mnicha Hermogenesa i ikonę Matki Boskiej zabrał ze sobą Czernichowski w podróż mającą liczyć tysiące kilometrów (jak trudne było ich przebycie, niech świadczy to, że nawet dziś Google Maps nie potrafi wyznaczyć odpowiedniej trasy). 15 z nich poległo w potyczce z Ewenkami, pozostałym udało się jednak dotrzeć do upragnionego celu. Na miejscu Ałbazina, ostrogu zbudowanego dawniej przez kupca, odkrywcę i „konkwistadora” Jerofieja Chabarowa (to na jego cześć nazwano położony dalej nad Amurem Chabarowsk), a zburzonego później przez Chińczyków, zbudowali nowy umocniony gródek (nazwany od herbu Czernichowskiego Jaksą) i przystąpili do energicznej kolonizacji.


Nicefor Czernichowski – „Chan” Jaksy
Dalszy rozwój wypadków przerósł zapewne nadzieje większości uczestników wyprawy. Szybko zaczęto zbierać jasak (daninę) od okolicznej ludności tubylczej, jednak dzięki unikaniu okrucieństwa i dzieleniu się wiedzą na temat rolnictwa i rzemieślnictwa uniknięto konfliktów. Nad Amur zaczęli ściągać nowi osadnicy, skuszeni łagodnym jak na Syberię klimatem, dobrymi glebami i względną stabilizacją zapewnianą przez Jaksę, wokół której rozrastały się pola uprawne. Władztwo Czernichowskiego rozciągało się na kilkaset kilometrów w dół rzeki, aż do jej dopływu, Zei i na tym obszarze nic prawie jego woli nie ograniczało. Był najwyższym sędzią, dowódcą wojskowym wysyłającym tworzone przez siebie oddziały w dół i w górę Amuru, prowadził korespondencję dyplomatyczną z rządem chińskiego cesarza, podobno również w języku polskim!

Syberyjski krajobraz nad Zeją, lewym dopływem Amuru (Stas Kulesh, na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic)

Mieszkańcy Jaksy nie mogliby się oczywiście oprzeć chińskiej napaści, a ta stawała się powoli coraz bardziej prawdopodobna. Trudno było też myśleć o długotrwałym utrzymaniu niezależności od Rosji. W 1669 roku polski „chan” zaczął wysyłać do Nerczyńska daninę w skórach sobolich, starając się, by na Kremlu zauważono jego osiągnięcia i doceniono gotowość podporządkowania się carowi. Plan się powiódł. Na początku lat 70. XVII wieku Aleksy Michajłowicz skazał Czernichowskiego na karę śmierci tylko po to, by ułaskawić go już po dwóch dniach, nagradzając dodatkowo za zasługi w kolonizacji nadamurskiej krainy. W 1674 roku władzę nad Jaksą, nazwaną na powrót Ałbazinem (Chińczycy pozostali przy nazwie nadanej przez Polaka), przejął mianowany przez cara wojewoda, którego zastępcą miał być dotychczasowy władca osady.


Fragment francuskiej mapy przedstawiający chińskie posiadłości w dorzeczu Amuru. Zaznaczono na niej między innymi miejscowość Jaxa (Ałbazin) (Jean Baptiste Bourguignon d'Anville, 1734 lub 1737 r., opracowana na podstawie map jezuickich)

W rok później potwierdziła się niezwykłość dokonań Czernichowskiego. Przesiedlone przez Chińczyków w głąb Mandżurii plemiona Daurów postanowiły udać się pod opiekę Ałbazina i wrócić nad Amur, nie mogły bowiem znieść ucisku ze strony cesarskich urzędników. Wicewojewoda wyprawił się wówczas na czele oddziału Kozaków do Mandżurii i jest to ostatnia wiadomość na jego temat, jaka zachowała się w źródłach. Można przypuszczać, że zmarł wkrótce potem, będąc już niewątpliwie w sędziwym wieku.

Epilog
Dalsze losy Ałbazina były dość krótkie i gwałtowne. W 1685 roku liczące ponad 5 tysięcy żołnierzy wojska chińskie podeszły pod miasto i przekazały oferowane przez siebie warunki pokoju, które spisano w trzech językach: mandżurskim, rosyjskim i polskim! Obrońcy (zaledwie 450 ludzi) odrzucili ofertę, ale po 10 dniach oblężenia musieli się poddać i opuścić forteczkę. Agresorzy nie obsadzili jej jednak własnym garnizonem, więc jeszcze w tym samym roku Rosjanie powrócili i odbudowali umocnienia. Latem 1686 roku doszło do kolejnego oblężenia, w czasie którego 826-osobowa załoga stawiła czoła 10 tysiącom atakujących i zdołała obronić gródek, chociaż końca sześciomiesięcznych walk doczekało zaledwie 150 ałbazińczyków.

Oblężenie Ałbazina (holenderska grafika z XVII wieku)

Oblężenie Ałbazina (chiński rysunek z XVII wieku)

W 1689 roku w Nerczyńsku podpisano pierwszy w dziejach traktat pokojowy między Chinami a Rosją. Na jego mocy Ałbazin został zburzony, a jego mieszkańcy przesiedleni na terytorium rosyjskie.



Rosyjski reportaż z obchodów 360 rocznicy założenia Ałbazina (dziś Албазино, wieś nad Amurem)

Bibliografia:

  • Ludwik Bazylow, Syberia, Warszawa 1975.
  • Marian Dubiecki, Osadczy w ziemi Mandżu, „Tygodnik Ilustrowany”, t. XIV, serya druga, nr 340-365 (1 lipca–31 grudnia 1874), s. 291, 306, 310, 339, 355, 362, 374.
  • Michał Janik, Dzieje Polaków na Syberji. Z 23 ilustracjami, Kraków 1928 (reprint Wrocław 1991).
  • Antoni Kuczyński, Syberyjskie szlaki, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1972.
  • Zygmunt Librowicz, Polacy w Syberji, Kraków 1884 (reprint Wrocław 1993).
  • Zygmunt Łukawski, Historia Syberii, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1981.
  • Wojciech Sulewski, Konterfekty dziwnych Polaków, Warszawa 1973.

Artykuł został pierwotnie opublikowany [2010-09-30 12:01, aktualizowany 2022-03-17 12:01] na portalu historycznym Histmag.org i udostępniany jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.


Roman Sidorski - historyk, redaktor, popularyzator historii. Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przez wiele lat związany z „Histmagiem” jako jego współzałożyciel i członek redakcji. Jest współautorem książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009). Współpracował jako redaktor i recenzent z oficynami takimi jak Bellona, Replika, Wydawnictwo Poznańskie oraz Wydawnictwo Znak. Poza „Histmagiem”, publikował między innymi w „Uważam Rze Historia”.

Jak łatwo wierzymy w kłamstwa, nie potrafimy uwierzyć w prawdę. Ilu z nas zdaje sobie sprawę z mechanizmu okradania, tresowania i oswajania jakiemu zostaliśmy poddani.

poniedziałek, 20 grudzień 2021 16:59

Opactwo Cystersów w Wąchocku

Napisane przez

Dewiza Zakonu CystersówCistercium Mater nostra [łac.Cistercium naszą Matką; od pierwszego opactwa cysterskiego Cistercium (Cîteaux) koło Dijon.

Herb Zakonu Cystersów

Opactwo Cystersów w Wąchocku – zostało ufundowane w 1179 roku przez biskupa krakowskiego Gedeona, powstało jako filia opactwa Morimond. Mnisi przybyli do Wąchocka w 1179 roku z legendarnym opatem – bratem Haymo.

Zakon Cysterski (łac. Ordo Cisterciensis, skrót OCist.) – katolicki zakon monastyczny reformowany, posługujący się regułą benedyktyńską, założony w 1098 r. przez św. Roberta z Molesme, pierwszego opata z Cîteaux (z łac. Cistercium) (obecnie Saint-Nicolas-lès-Cîteaux) we Francji. Pierwsze klasztory powstały w La Ferté (1113), Pontigny (1114), Clairvaux (1115) i Morimond (1115). Cystersi powracali do ewangelicznej prostoty i praktyki ubóstwa, wszystko to miało prowadzić do naśladowania Chrystusa. Mnisi musieli wyrzec się wszelkiego bogactwa, duży nacisk był położony na surowość obyczajów. Cysters miał być pokutnikiem, który odsuwa się od świata doczesnego, żyje w samotności i ciszy. Mnisi osiedlali się przeważnie na pustkowiach, w lasach lub w bagnistych dolinach, w miejscach bardzo oddalonych od osad, dlatego też musieli być samowystarczalni. Prowadzili własne gospodarstwa, uprawiali ziemię. Zakony cysterskie jako kulturotwórcze i samowystarczalne były bardzo cenione. Cystersi nie musieli się martwić o miejsca na założenie nowych filii, bowiem szlachta, książęta, nawet władcy sami zabiegali o ich tworzenie na swych terenach. Pod koniec XIII stulecia cystersi mieli już ok. 2000 opactw w całej Europie. Architektura kościołów i klasztorów cystersów w średniowieczu była bardzo prosta. Później, gdy zakon posiadał olbrzymie bogactwa, stał się mecenasem sztuki. Obecnie wiele pocysterskich budowli, głównie gotyckich i barokowych, należy do wybitnych dzieł sztuki.

Pierwsze klasztory cysterskie na ziemiach Polskich powstały w Brzeźnicy (1149-1153, dzisiejsze miasto Jędrzejów) i w Łeknie w pobliżu Wągrowca (1153). W XII w. powstały opactwa w Lądzie (1153), Lubiążu (1163), Kołbaczu (1174), Sulejowie (1176), Wąchocku (1179), Koprzywnicy (1185), Oliwie (1186), Mogile (1222), Kamieńcu Ząbkowickim (1222), Henrykowie (1227), Szpetalu (1230), Obrze (1231), Bledzewie (1232), Ludźmierzu, Szczyrzycu (1234), Paradyżu (1234), Koronowie (1254), Rudach (1255), Pelplinie (1276), Przemęcie (1278), Bierzwniku (1286) i Krzeszowie (1292), w XIV w. w Jemielnicy, w latach 1403-1404 w Cieplicach Śląskich, w 1686 cystersi sprowadzili się do Barda Śląskiego.

W XIII w. (1202) założono klasztor w Trzebnicy, pierwszy w Polsce klasztor żeński.

 Klasztor cystersów w Wąchocku

Opactwo Cystersów w Wąchocku. Furta wejściowa w wieży "Rakoczego". Fotografia Jakub Hałun, opublikowana na podstawie licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International

Klasztor w Wąchocku został zbudowany na przełomie XII i XIII wieku. Jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury romańskiej Polsce. Fundatorem opactwa był w 1179 roku biskup krakowski Gedeon (Gedko). Prawdopodobnie budowniczym opactwa był Włoch Simon, na co może wskazywać inskrypcja „SIMON” na zachodniej ścianie kościoła. 
Klasztor dwukrotnie niszczyły najazdy tatarskie. Dzięki sile woli i wytężonej pracy zakonnicy powoli przywracali go do dawnej świetności. Wąchock staraniem cystersów w 1454 roku otrzymał prawa miejskie na prawie magdeburskim. Dużą rolę miejscowi cystersi odgrywali w dziedzinie gospodarczej. Zakonnicy zajmowali się hodowlą, młynarstwem, tkactwem, a także górnictwem i hutnictwem. Opactwo wąchockie otrzymało przywilej na poszukiwanie kruszców w księstwie krakowskim i sandomierskim. Dzięki temu budowano własne huty, co dało początek staropolskiemu zagłębiu hutniczemu. 

W 1656 roku klasztor najechały wojska księcia Siedmiogrodu Jerzego Rakoczego, spustoszyły miasto i okolicę, a klasztor pozbawiły bogatego archiwum, skarbca i cennych zabytków.

Upadek zakonu cystersów w Wąchocku nastąpił w wyniku kasacji w 1819 roku. Papież Pius VII wydał w 1818 bullę Ex imposita Nobis, wprowadzając nowy podział diecezji w Królestwie Kongresowym. Wykonawcą jej postanowień mianował prymasa Franciszka Malczewskiego, którego upoważnił do kasaty kilku kolegiat i bogatszych klasztorów w celu uposażenia istniejących biskupstw i udotowania nowo powołanych: sandomierskiego i podlaskiego. Projekt kasaty przygotowali minister Stanisław Kostka Potocki (główny jej inicjator) i Stanisław Staszic. Zakładał on likwidację 30 klasztorów męskich i 8 żeńskich. Biskup Malczewski był przeciwny przeprowadzeniu tak szerokiej akcji likwidacyjnej. Naciskany przez Potockiego, biskupa Szczepana Hołowczyca, Antoniego Melchiora Fijałkowskiego, Antoniego Kotowskiego, prawdopodobnie nie do końca już świadomy, podpisał 17 kwietnia 1819 dekret kasacyjny.

Na mocy dekretu skasowano m.in.: opactwo cystersów w Sulejowie, opactwo cystersów w Wąchocku, opactwo benedyktynów na Świętym Krzyżu, opactwo benedyktynów w Sieciechowie, klasztory norbertanów w Witowie i Hebdowie, klasztor bożogrobców w Miechowie, klasztor kamedułów w Szańcu.

Artykuł w budowie

Dopiero w 1951 roku odrodził się klasztor cysterski w Wąchocku. Staraniem konwentu i przy pomocy państwa podjęto restaurację tego cennego zespołu zabytkowego. W 1964 roku najwyższe władze Zakonu, podniosły klasztor na nowo do rangi Opactwa.

 

Plan parteru Opactwa Cystersów w Wąchocku

Rzut parteru kościoła św. Floriana oraz zabudowań klasztoru. Źródło: T. Glinka, A. Walenciak, P. Walenciak - Przewodnik Małopolska Północno-Zachodnia, Muza SA, 2002 rok, strona 71.

1. kościół, 2. wirydarz, 3. dziedziniec (wirydarz opacki) a. kaplica bł. Wincentego Kadłubka, b. kruchta, c. zakrystia, d. skarbiec, e. kapitularz, f. karcer, g. sień, h. fraternia, i. sień, j. refektarz, k. krużganki, l. wieża, m. sień, n. wieżyczki narożne.

 

Kościół św. Floriana

Plan kościoła nawiązuje do tzw. planu bernardyńskiego, czyli plan bazylikowy o trzech nawach, z transeptem i płytkim, prosto zamkniętym prezbiterium, flankowanym przez prostokątne kaplice umieszczone przy transepcie. Po raz pierwszy w Polsce zastosowano system sklepień krzyżowo-żebrowych. Architektura cysterska w tym czasie na terenie Małopolski wyróżnia się: poprawnością proporcji, dyskretnym zaakcentowaniem podziałów horyzontalnych za pomocą gzymsów i przepasek wydzielających sferę okienną od arkadowej oraz rytmizujące je elementy wertykalne: półkolumny i podwieszone służki podtrzymujące sklepienia (podobne rozwiązanie w Sulejowie, Koprzywnicy i Wąchocku). W Wąchocku podstawowym materiałem był kamień. Bloki szarożółtego i brunatno-czerwonego piaskowca ułożono pasami, uzyskując w ten sposób interesujący efekt optyczny. Pojawia się również cegła, której użyto do konstruowania części żeber sklepiennych.

Nawa główna kościoła pw. św. Floriana w Opactwie Cystersów w Wąchocku.

Nawa główna kościoła pw. św. Floriana. Fotografia Letheko, opublikowana na podstawie licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International.

Nawa główna kościoła pw. św. Floriana w Opactwie Cystersów w Wąchocku.

Nawa główna kościoła pw. św. Floriana. Fotografia Letheko, opublikowana na podstawie licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International.

Widok na skrzyżowanie naw w kościele św. Floriana w opactwie cysterskim w Wąchocku.

Widok na skrzyżowanie naw w kościele św. Floriana w opactwie cysterskim w Wąchocku. Fotografia Kazimierz S. Ożóg, opublikowana na podstawie licencji Creative Commons Attribution 3.0 Unported.

Porządek nabożeństw

Niedziela i uroczystości - 7.30 (z udziałem wspólnoty mnichów), 9.0010.30 (dla dzieci), 12.0014.30 (Msza Trydencka – I niedziela miesiąca), 17.00

Dni powszednie - 7.00 (z udziałem wspólnoty mnichów), 7.3016.00 (Msza Trydencka – środa), 18.00

 

Wirydarz

Klasztor jest zbudowany wokół czworobocznego wirydarza. Opactwo posiada dwa wirydarze, większy (fotografia poniżej) oraz mniejszy przy pałacu opackim.Na mniejszy wirydarzu w lecie są ustawione stoliki i parasole dla klientów kawiarenki cysterskiej.

Wirydarz Opactwa Cystersów w Wąchocku.

Wirydarz klasztorny. Fotografia Letheko, opublikowana na podstawie licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International.

Krużganki

Poszczególne części klasztoru były z sobą połączone przez krużganki wzniesione wokół wirydarza.

 

Kapitularz

Romański kapitularz Opactwa Cystersów Wąchocku 

Fraternia

 

Refektarz

Refektarz Opactwa Cystersów w Wąchocku

Dormitorium

Nazwa początkowo oznaczała wspólną wielką sypialnię zakonników w klasztorze (również na zamkach krzyżackich). Była położona nad kapitularzem. Ze znajdującej się na piętrze sypialni prowadziły schody na parter, tuż przy wejściu do kościoła. Tak więc wprost z niej, zaraz po przebudzeniu, schodzono do kościoła na modlitwy i śpiewy. Łoża były przegradzane między sobą niskimi ściankami drewnianymi. Zwyczaj wspólnego spania mnichów zniósł papież Benedykt XII (I połowa XIV w.). Później dormitoria zastąpiono celami.

Dormitorium w Opactwie Cysterskim w Wąchocku jest jedynym tego typu pomieszczeniem zachowanym w Polsce. Jest to dwunawowa i sześcioprzęsłowa prostokątna sala znajdująca się na piętrze wschodniego skrzydła. Wchodziło się do niej tzw. schodami dziennymi od strony wirydarza i schodami nocnymi połączonymi z transeptem kościoła w celu ułatwienia przechodzenia na wieczorne modlitwy.

 

Muzeum Cysterskie - Muzeum Pamięci Walki Narodu o Niepodległość

Muzeum zajmuje przestronną i jasną salę na prawo od klasztornej furty.
Prezentowane eksponaty (głównie okres Powstania styczniowego oraz II wojny światowej) pochodzą między innymi z bogatej kolekcji ks. ppłk. Walentego Ślusarczyka (1906-81), który przekazał je w obecności prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, kard. Franciszka Macharskiego, bp. Piotra Gołębiowskiego ówczesnemu opatowi o. Benedyktowi Matejkiewiczowi.

Muzeum Cysterskie w Wąchocku

Sala muzealna. Fotografia Letheko, opublikowana na podstawie licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International.

Mauzoleum pamięci narodowej

 

Kawiarnia cysterska

 

Źródła:

  1. Strona domowa Opactwa
  2. Cystersi.pl
  3. Szlak Cysterski w Polsce
  4. Atlas historyczny Polski Województwo Sandomierskie w drugiej połowie XVI wieku
  5. Publikacje związane z klasztorem w bibliotece Polona
  6. Reguła św. Benedykta
  7. Powrót Cystersów do Wąchocka w 1951 roku, o. Fabian Artur Skowron OCist, Miles, 2021
  8. 800-lecie klasztoru w Trzebnicy, ks. Antoni Kiełbasa SDS
  9. Architektura średniowiecza i starożytności
  10. Gotycka architektura murowana w Polsce
  11. Wikipedia
  12. Dzieje budownictwa w Polsce według Oskara Sosnowskiego: Do połowy XIII wieku, Tom 1, 1964
  13. Łużyniecka E., Kunkel R., Świechowski Z., Architektura opactw cysterskich. Małopolskie filie Morimond, Wrocław 2008
  14. Jarzewicz J., Kościoły romańskie w Polsce, Kraków 2014
  15. Strona poświęcona św. Bernardowi z Clairvaux
  16. Z dziejów opactwa cystersów w Wąchocku, Kieleckie Towarzystwo Naukowe, materiały sesji naukowej z 1991 r. Kielce 1993
  17. Opactwo Cystersów w Wąchocku. Fundacja i dzieje wyposażenia do końca wieków średnich, Niwiński, Mieczysław, Kraków, 1930
  18. Opactwo Cystersów w Wąchocku w serwisie Fotopolska (1882 - )
  19. Na straży polskości i Kościoła, Gość.PL Radomski
  20. Białoskórska K., Wąchock opactwo cystersów, Warszawa 1960
  21. Borkowska S., Z dziejów opactwa cystersów w Wąchocku, Kielce 1998
  22. Z dziejów opactwa cystersów w Wąchocku, 1991 rok, red. A. Massalski, ks. D. Olszewski, Kielce 1993
  23. Cystersi - misjonarze Europy: Jędrzejów, Koprzywnica, Sulejów, Wąchock, red. A. Tybunalski, Kielce 1994

 

Fragmenty mszy świętej trydenckiej (nadzwyczajna forma rytu rzymskiego) celebrowanej przez o. Fabiana Artura Skowrona OCist

Dane kontaktowe Opactwa:

  • 27-215 Wąchock ul. Kościelna 14
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • 41 275 02 00 (furta klasztorna)
  • 41 275 02 08 (o. Opat Eugeniusz Augustyn)
  • www: http://wachock.cystersi.pl/

GPS   51.075357317062135    |    21.015875578543774

lub Map

Szlak cysterski w Polsce 

 

Szlak cysterski w Polsce

Szlak Cysterski szlak turystyczny wytyczony na terytorium Europy, obejmujący klasztory zakonu cystersów, także w Polsce. Powołany do istnienia w ramach programu Europejskich Dróg Kulturowych.

Źródło: Roweromaniak at Polish Wikipedia Publikacja na podstawie Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Generic license.

 

sobota, 08 maj 2021 06:32

Francuski czołg Saint-Chamond M16

Napisane przez

Char Saint-Chamond rysunek z oryginalnej instrukcji obsługi wydanej w 1917 roku [Gallica BnF]

Przekrój francuskiego czołgu Saint-Chamond

Czołg Saint-Chamond był projektem armii francuskiej mającym konkurować z czołgiem Schneider CA1, który miał zostać podstawowym czołgiem armii francuskiej. Prototyp czołgu St. Chamond został wybudowany jesienią 1916. Ważył prawie 20 ton, a po zamontowaniu dodatkowego pancerza 24 tony. Miał 791 cm m długości (z działem 893 cm), 267 cm szerokości oraz 235 cm wysokości. Czołg został zaprojektowany przez płk. Emila Rimailho. Powstał w oparciu o przedłużone podwozie traktora Holt Caterpillar. Do oryginalnego zawieszenia dodano trzeci wózek bieżny z trzema kółkami. Wydłużenie zawieszenia okazało się konieczne z uwagi na zwiększenie przez Niemców szerokości okopów do 250 cm. Dłuższe podwozie pozwoliło także na zamontowanie działa 75 mm, także konstrukcji płk Emila Rimailho.

Karol I Habsburg objął tron cesarski w najbardziej niekorzystnym okresie dla historii Austro-Węgier. Nie miał pojęcia, że dwa lata panowania będą też najtrudniejszym okresem w jego życiu. Świat, w którym żył, właśnie się kończył.
 
Karol I Habsburg w 1917 r. (domena publiczna).
Karol I Habsburg w 1917 r. (domena publiczna).

Karol I Habsburg na ostatnim etapie swojego życia, kiedy był już świadomy, że zapalenie płuc go zabije, wypowiedział znamienne słowa: „Cierpię, aby wszystkie moje narody znowu się razem zeszły”. Z jednej strony słowa Karola można uznać za formułę samoofiary, która przybliżyła jego osobę do świętości, ale w tym zwrocie ujął również swoje największe życzenie. Pragnął, aby narody Austro-Węgier, które w XIX wieku poddały się wpływowi ruchów nacjonalistycznych, a następnie przetrwały zawieruchę wojenną, wreszcie się zjednoczyły i trwały w pokoju, o który tak walczył.

Nowy cesarz – nowa epoka

Dnia 21 listopada 1916 roku po niemal siedemdziesięcioletnim okresie panowania umiera Franciszek Józef. Jego śmierć kończy pewien etap historii dziejów Austrii. Dla wielu jego poddanych był jedynym znanym cesarzem. Jego śmierć była utożsamiana z końcem świata, który znali. W ich oczach skończył się pewien ugruntowany porządek, którego Franciszek Józef był gwarantem i którego stał się symbolem. Stanowił on ostatnią stałą w rozpadającej się monarchii, a teraz nie żył. Niepewna przyszłość przerażała zarówno prosty lud, jak i wielkich polityków. Zwłaszcza, że nowy kandydat do tronu cesarskiego – łagodny i niedoświadczony Karol – budził wątpliwości. Szczególnie, że sam Franciszek Józef kiedyś wypowiedział się o nim w takich słowach: „To dobry chłopiec, ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby mógł kiedykolwiek rządzić”.

Karol, który w tym czasie pełnił służbę na froncie, został pilnie wezwany do Wiednia, aby wstąpić na tron cesarski. W wieku niespełna trzydziestu lat stanął przed trudnym zadaniem. Musiał unieść ciężar władzy i podjąć się rządów nad państwem w najtrudniejszym historycznie i politycznie momencie dziejów. W pogrążonym w wojnie, znajdującym się pod ogromnymi wpływami Niemiec i rozdartym przez sprawy narodowościowe kraju ciężko było podjąć odpowiednie działania. Mimo wszystko postanowił on wystąpić z inicjatywą, aby ratować swoje umiłowane państwo z ruiny.

Młody cesarz, podejmując próby reform, musiał być świadomy, że będą one wiązać się z niechęcią dworu, urzędników i wojska. Organy te wszakże przeszło siedemdziesiąt lat żyły jednym określonym trybem, prowadzącym do przyzwyczajenia, bezpiecznej stagnacji i marazmu. Podziw, ale i jak to w przypadku krytyków bywa, również zgorszenie, budziła odmienna forma rządów młodego władcy. Był on zadziwiająco „ludzki”. W przeciwieństwie do Franciszka Józefa, który rządził samodzielnie ze swojego gabinetu, Karol I zaskakiwał chęcią kontaktu z poddanymi. Regularnie przewodniczył obradom ministerstwa, w których towarzyszyła również jego małżonka i najbardziej zaufana doradczyni – cesarzowa Zyta. Jej obecność w zebraniach była szeroko krytykowana, gdyż stanowiła ewenement w historii rządów cesarskich.
 
Ślub Karola I z Zytą (1911, domena publiczna).

Ślub Karola I z Zytą (1911, domena publiczna).

Karol I Habsburg: cesarz będący „zwykłym człowiekiem”

Karol wraz ze swoją rodziną starał się zbliżyć do zwykłych ludzi, co podobało się poddanym. W trudnych czasach wojny rodzina cesarska postanowiła odmówić sobie życia ponad stan ze względu na solidarność z większością austro-węgierskiego społeczeństwa, które cierpiało wówczas głód. Z ich stołu zniknęło mięso, słodycze oraz białe pieczywo, które rozdawano chorym i rannym.

Ponadto z domu cesarskiego wychodziło wiele inicjatyw charytatywnych na rzecz sierot, cywili oraz żołnierzy poszkodowanych podczas wojny. Zyta wielokrotnie organizowała zbiórki pieniędzy, czy też produktów pierwszej potrzeby dla dzieci, które padły ofiarą wojny. Cesarz z kolei robił wszystko, aby zapewnić humanitarne warunki swojemu wojsku na froncie. Na jego rozkaz powstawały „Domy Żołnierza”, zaopatrzone w jedzenie, gazety, książki oraz gry. Ich celem było złagodzenie stresu, jaki towarzyszył walczącym na froncie. Karol I organizował przy tym również kuchnie wojenne oraz walczył z korupcją i lichwą, okrutnymi zmorami towarzyszącymi każdemu konfliktowi. Sprzeciwiał się karom cielesnym w wojsku, a także sprawdzał, jak traktuje się jeńców w obozach. W lipcu 1917 roku ogłosił amnestię generalną, która znosiła wyroki sądów wojskowych, często zbyt surowych w stosunku do popełnionego czynu.

Karol I robił więc wiele, aby zapewnić w tych niezwykle ciężkich czasach choć pozory normalności. Starał się ukazać swoim poddanym, że po prostu są ważni. Nie chciał postrzegać swojego ludu jako pionków w grze politycznej, czy też mięsa armatniego na froncie wojennym. Marzył, aby powróciła normalność, zgoda i koniec wojny.
 
Koronacja Karola na króla Węgier w Budapeszcie (1916, domena publiczna).
Koronacja Karola na króla Węgier w Budapeszcie (1916, domena publiczna).

Dążenia ku pokojowi

Rozpoczęcie wojny było zdaniem władcy największym błędem, dlatego rozpoczął swoje rządy z postanowieniem o jej zakończeniu. Karol I miał jednak świadomość, że nawet zwycięska wojna nie przyniesie jego państwu korzyści, gdyż w razie wygranej rzeczywistą hegemonię obejmą Niemcy, degradując tym samym pozycję tronu habsburskiego. Natomiast w razie klęski państwu Austro-Węgier groził całkowity rozpad, a w najlepszym przypadku znaczne zmniejszenie jego terytorium.

Zaledwie trzy tygodnie po objęciu tronu, 12 grudnia 1916 r., Karol złożył pierwszą propozycję zawarcia pokoju państwom Ententy. Tak zwana „Nota Pokojowa Państw Centralnych” nie przyniosła żadnych zmian w przebiegu walk, zwłaszcza, że Niemcy, posiadając ogromne ambicje, nie zgodziłyby się na zakończenie działań wojennych tylko dla zachowania samego pokoju.

Miesiąc później, 12 stycznia 1917 roku, temat pokoju ponownie został podjęty na obradach Rady Ministrów. Cesarz przedstawił dwa plany, w obrębie których miała odbywać się dyskusja o warunkach pokojowych. Pierwszy, bardziej wymagający, zawierał mało realne przyłączenie Królestwa Polskiego, Czarnogóry i serbskiego okręgu Maczwańskiego, ulepszenia na granicy Siedmiogrodu oraz detronizację serbskiej dynastii Karadziordziewiciów. Drugi program zakładał podobnie jak pierwszy usunięcie nieobliczalnej dynastii z tronu serbskiego, ale w innych punktach ograniczał się jedynie do wymogu pełnej integralności terytorialnej monarchii oraz aneksji czarnogórskiego pasma gór Lovćen.

Wiosną 1917 roku cesarz podjął konkretne kroki, aby zakończyć wojnę. Wysłał do Francji swoich szwagrów – księcia Sykstusa i Ksawerego Parmeńskiego, aby ci doręczyli list cesarza zawierający propozycję zawarcia oddzielnego pokoju. Karol I obiecywał poparcie dla francuskiego celu wojny – uznając ich prawa wobec Alzacji i Lotaryngii. Zgadzał się również na powstanie niepodległej Serbii z dostępem do morza, odbudowę Belgii oraz przyłączenie Konstantynopola do terenów Rosji i przekazanie terytorium Trydentu na rzecz Włoch.
 
 
Karol Habsburg odwiedzający Przemyśl w 1914 r.
Karol Habsburg odwiedzający Przemyśl w 1914 r. (domena publiczna).

Próby porozumienia się z Ententą nie przyniosły żadnych rozwiązań na rzecz pokoju. Wynikało to przede wszystkim z aspiracji państw alianckich, które liczyły na większe łupy wojenne, niż te, które proponował im cesarz. Ponadto propozycje były nierealne, gdyż czynione kosztem Niemiec, Albanii i Turcji. Tajemne pertraktacje pokojowe wzbudziły największy sprzeciw zwłaszcza w Berlinie. Inicjatywa Karola została przyjęta wręcz jako zdrada. Niemcy pod militarnym dowództwem Paula von Hindenburga i Ericha Ludendorffa uznawały tylko pokój, który nastąpi po wojennym zwycięstwie.

Niefortunny epizod dyplomatyczny Karola I postrzegany był w sąsiednim kraju za słabość tronu habsburskiego. Propaganda niemiecka wykreowała z Habsburga tchórza i zdrajcę, który ze względu na koligacje rodowe swej małżonki musiał snuć układy z Francją i Włochami. Niesprzyjającą atmosferę zaistniałą wśród dawnych sprzymierzeńców wykorzystywały państwa Ententy, aby osłabić obóz państw centralnych. Ponadto wrogie państwa były przekonane o tym, że zniszczenie Austro-Węgier jest priorytetem ich działań. Karol I znalazł się w sytuacji krytycznej, nie mógł liczyć na nikogo oprócz własnej rodziny. Zewsząd otaczali go przeciwnicy, a wojna nadal trwała.

Ottokar Czernin i „Afera Sykstusa”

Wrogowie z ościennych państw nie byli dla cesarza największym problemem. Zdawał on sobie sprawę, że i w jego otoczeniu znajdują się szpiedzy, oszczercy i zdrajcy, a propaganda podsycana przez Niemców przyjęła się również na habsburskim dworze. Najbardziej kontrowersyjnym przykładem nielojalności wobec cesarza była postać ministra spraw zagranicznych – hrabiego Ottokara Czernina von Chudenitza, który to napędzał całą machinę nienawiści wobec człowieka, któremu w teorii powinien być bezgranicznie oddany. Czernin, z pochodzenia Czech ze zniemczonej, arystokratycznej rodziny, przez lata pracował w różnych jednostkach dyplomatycznych, aby wreszcie zostać doradcą Franciszka Józefa, a po jego śmierci także Karola. Nowy cesarz mianował go prawie natychmiastowo na ministra, lecz Czernin od samego początku nie był lojalny względem władcy.

Konsekwencje, jakie nastąpiły po tajemnych pertraktacjach z Francją były dziełem właśnie Ottokara Czernina i w historii utrwaliły się pod nazwą „Afery Sykstusa”. Celem Czernina było związanie się z Niemcami i oczernienie wizerunku cesarza. Wbrew faktom oznajmił on na Radzie Miasta Wiednia, że Francja poszukiwała kontaktów z Habsburgami, w celu podjęcia pertraktacji pokojowych. Twierdził przy tym, że to nie państwa centralne są przeciwko pokojowi, ale właśnie Ententa. Wiadomość ta wywołała lawinę konsekwencji. Wzburzona Francja ujawniła wymianę korespondencji związaną z inicjatywą pokojową, której pośrednikiem był książę Sykstus. Doprowadziło to do ataku sojuszników na Austro-Węgry oraz ostrej krytyki tronu cesarskiego.

Czernin w tej sytuacji nawet nie próbował ratować dobrego imienia Habsburga, wręcz przeciwnie, ukazał go w jak najgorszym świetle. Przedstawił Karola jako osobę niegodną zaufania, zdradziecką, kłamliwą i niewiarygodną. Najdziwniejsza w tej całej sytuacji jest jednak postawa samego cesarza. Nie zwolnił, ani nie aresztował ministra, za to podpisał podsunięty przez Czernina dokument, w którym brał całą odpowiedzialność za aferę na siebie – zrobił to tylko ze względu na naciski polityka. Niestety Karol I zapłacił wiele za taką decyzję.
 
Sytuacja narodowościowa w monarchii Habsburgów w 1910 r.

Sytuacja narodowościowa w monarchii Habsburgów w 1910 r. (aut. Andrein, domena publiczna).
 
 

Rezygnacja z rządów”

Próba uzyskania pokoju nie powiodła się. Decyzja, która miała zakończyć wojnę w konsekwencji przyczyniła się do zakończenia panowania rodu Habsburgów. Karol I powoli tracił swoje dziedzictwo. Ostatnią sprawą, którą chciał się zająć już po wojnie była kwestia narodowościowa. Niestety w tym czasie był to olbrzymi problem, który zaostrzył się jeszcze bardziej po negatywnych wpływach ministra spraw zagranicznych, regularnie zaogniającego spory narodowościowe.

„Manifest do narodów” z 18 października 1918 roku był ostatnim aktem władzy cesarskiej, ale nie był już w stanie niczego naprawić. Cesarz nie mógł zatrzymać procesu, który już się rozpoczął. Poszczególne narody kolejno ogłaszały niepodległość. Dnia 28 października powołano Republikę Czechosłowacką, a dzień później Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, natomiast 30 października powstała niezależna od starej monarchii Republika Niemieckiej Austrii. W ostatni dzień miesiąca zlikwidowano austriackie rządy w Krakowie.

Jedyną pociechą w tym trudnym czasie była wizja końca wojny. 26 października cesarz zerwał układ sojuszniczy z Niemcami i zwrócił się do prezydenta Stanów Zjednoczonych, Woodrowa Wilsona, z prośbą o pokój. Prezydent przystał na tą prośbę, jednak pod warunkiem zaprzestania walk i poddanie Austro-Węgier kapitulacji. Karol dokonał tego niezwłocznie. 2 listopada przyjął warunki pokojowe aliantów, a 6 listopada ogłosił całkowitą demobilizację. W tym czasie Niemcy stały się republiką, a cesarz Wilhelm II abdykował i uciekł z kraju. Tym samym dynastia Hohenzollernów zakończyła swoje panowanie. Karol wiedział, że teraz przyszedł czas na Habsburgów, zwłaszcza, że Wiedeń przejęli komuniści. Cesarz sprawował władzę w Austrii do końca wojny, do 11 listopada 1918 roku. Królem Węgier pozostał pięć dni dłużej.
 
 
Kopia dokumentu potwierdzającego rezygnację z rządów przez Karola I Habsburga
Kopia dokumentu potwierdzającego rezygnację z rządów przez Karola I Habsburga (domena publiczna).

Karol I Habsburg był całkowicie przekonany, że jego władza pochodzi od Boga, dlatego nie mógł i nie chciał zgodzić się na abdykację, którą postrzegał jako zdradę wobec wiary w tego, od którego otrzymał władzę i przed którym przysięgał ją sprawować. Cesarz zgodził się jedynie na podpisanie dokumentu, w którym przystawał na: „rezygnację z udziału w prowadzeniu spraw rządowych”.

Nigdy oficjalnie nie abdykował z tronu cesarskiego, jednak ceną za to było wieczne wygnanie, doszczętnie zniszczone zdrowie oraz śmierć na obczyźnie. Zmarł w wyniku zapalenia płuc 1 kwietnia 1922 roku w Funchal na portugalskiej Maderze.
 
Artykuł został pierwotnie opublikowany [2019-03-13] na portalu historycznym Histmag.org i udostępniany jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Poeta Anatol France nazwał Karola „jedynym rozsądnym człowiekiem wojny światowej”, którego niestety nikt nie posłuchał. Cały czas jego decyzje tłumaczono ogromną pobożnością i bezgraniczną wiarą, jednak to nie były główne przyczyny jego postawy. Chyba jako jedyny z wielkich ówczesnego świata zdawał sobie sprawę z bezsensowności tego konfliktu. Nie widział w nim korzyści, tylko śmierć ludzi, którzy nie wiedzą, dlaczego tak naprawdę giną. Zdał sobie z tego sprawę, pochylając się i płacząc nad zwęglonymi zwłokami żołnierzy walczących w bitwie nad rzeką Soczą w październiku 1917 roku. Wiedział, że jeżeli jako władca nie zrobi czegoś dla pokoju, to zrobi to bez niego jego lud. Karol I był cesarzem, który cenił sobie pokój i dążył do niego w niełatwych czasach, o których można więcej przeczytać w serii książek Magdaleny Knedler „Ocean odrzuconych”.

Bibliografia:
  • Wereszycki Henryk, Historia Austrii, wyd. Ossolineum, Wrocław-Warszawa-Kraków 1972.
  • Wereszycki Henryk, Pod berłem Habsburgów. Zagadnienia narodowościowe, wyd. Wysoki Zamek, Kraków 2015.
  • Zarych Elżbieta, Karol I Habsburg. Chrześcijański cesarz końca monarchii, wyd. eSPe, Kraków 2015.
Redakcja: Paweł Czechowski

 
O autorze

Natalia Stawarz
Doktorantka w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła również historię na tej samej uczelni. Interesuje się historią i kulturą Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Japonii. W zakres jej zainteresowań wchodzi również historia kultury duchowej oraz historia XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem okresu dwudziestolecia międzywojennego. W wolnych chwilach poświęca czas na literaturę, seriale i naukę japońskiego.
czwartek, 25 luty 2021 15:09

Radůza

Napisane przez

Radůza, Papierosy [Cigarettes]

Amazing Czech female singer and composer Radůza performs one of her typical songs - the lyrics are mixed from 2 languages (here Czech and Polish strokes are alternating) and the accordeon gives a special ambience to it.
 
Radůza - Oh,my Blackish Angel..with paintings of Jakub Schikaneder
 
 
Radůza- Madeleine [Battle of Verdun 1916]
 

Preambuła do aktu wydanego 20 II 1816 roku przez namiestnika Królestwa Polskiego gen. Józefa Zajączka ustanawiającego Główną Dyrekcję Górniczą w Kielcach;

„Chcąc nadać wzrost krajowemu Górnictwu i przyprowadzić rozliczne w Królestwie Polskiem kopalnie wszelkich kruszców i rzeczy kopalnych do takiego stanu aby przez rozszerzenie dawnych, odkrycie nowych, oraz przez doskonalsze sposoby ich wydobywania wyrabiania stawały się coraz pożytecznieyszemi dla kraju i obudziły przemysł osób prywatnych do szukania korzyści z górnictwa…”

1 czerwca 1816 roku utworzono Główną Dyrekcję Górniczą. Ściśle z nią powiązana miała być „szkoła górnictwa praktyczna w celu kształcenia zdatnych do kopalni urzędników i oficjalistów założona”. Inicjatorem powstania kieleckiej uczelni był Stanisław Staszic, ale pierwsze próby wprowadzenia górnictwa i hutnictwa do programu nauczania Akademii Krakowskiej podejmował już w 1776 roku Hugo Kołłątaj. Szkoła kielecka wzorowana była na istniejących już od połowy XVIII wieku europejskich akademiach górniczych: w Bańskiej Szczawnicy (Scheminitz) zorganizowanej w latach 1762–1770, Akademii Górniczej we Freibergu działającej od 1765 roku, Szkole Górniczej w Petersburgu utworzonej w 1773 roku, Szkole Górniczej w Clausthal z 1775 roku i paryskiej Ecole des Mines z roku 1783

Szkoła rozpoczęła swoją działalność w grudniu 1816 roku, a zajęcia były prowadzone prawdopodobnie od stycznia 1817 roku

Stanisław Staszic (1755–1826) ksiądz, wybitny działacz kulturalny, gospodarczy i polityczny. Źródło: CBN Polona (domena publiczna)

Strona 1 z 5
 

Starem przez Świat - zapraszamy na bardzo ciekawy profil na Facebook-u oraz kanał STAR TV na YouTube

         

TwojaHistoria.pl

  • Tajemniczy konfident Gestapo i akcja w barze „Za kotarą”
    24 maj 2022
    Akcja w barze „Za kotarą” była jedną z najbardziej spektakularnych operacji przeprowadzonych przez polskie podziemie. Odbyła się 8 października 1943 r. Członkowie oddziału 993/W zlikwidowali konfidenta Gestapo Józefa Staszauera. Akcja w barze „Za kotarą” O godzinie 18 podwładni por. Stefana Matuszczyka „Porawy” obsadzili stanowiska w okolicach placu Napoleona, Jasnej i Kredytowej. Miejsce było bardzo złe....
  • Louise Brooks – gwiazda kina niemego, która wyprzedziła swoje czasy
    22 maj 2022
    „Louise Brooks (…) nie potrzebowała reżyserii, ale mogła poruszać się po ekranie, powodując, że sama jej obecność tworzyła dzieło sztuki” – pisała wybitna krytyczka filmowa Lotte Eisner. Talent filigranowej i epatującej naturalnym erotyzmem Louise nie znalazł jednak początkowo uznania w Hollywood. Ikoną kina stała się bowiem dopiero w fabryce snów nad Renem. Lata 1920–1932 są...
  • AN-225 „Mrija”. Największy i najpotężniejszy samolot transportowy na świecie, który ustanowił 240 rekordów świata
    20 maj 2022
    24 lutego 2022 roku wojsko rosyjskie, okupujące miasto Hostomel pod Kijowem, zniszczyło AN-225 „Mrija” („Marzenie”) – pierwszy pod względem wagi i rozmiarów samolot na świecie. Jest to jedyna istniejąca maszyna tego typu, która powstała w kijowskim Biurze Konstrukcyjnym (BK) Olega Antonowa. 11 sierpnia 2009 roku załoga An-225 „Mrija” otrzymała kolejny – dwusetny – certyfikat poświadczający...
  • Zrabowane dziecko
    18 maj 2022
    Niebieskie oczy, blond włosy i wiek – mniej więcej – 10 lat. Tylko tyle wystarczyło, aby Niemcy wywieźli dziecko z Polski podczas drugiej wojny światowej. Zdarzało się, że w środku nocy siłą odbierano matkom ich pociechy, o niczym nie informując. Byli to przeważnie chłopcy, których wywożono do specjalnie utworzonych ośrodków germanizacyjnych. Akcja była częścią szeroko...

 

 

 

Kopalnia Wiedzy

Ciekawe informacje z wielu dziedzin nauki
  • Zbadali, jak zalegalizowanie marihuany wpłynęło na korzystanie z innych używek
    24 maj 2022
    Zalegalizowanie rekreacyjnej marihuany może mieć wpływ na używanie innych substancji oraz zażywanie innych substancji w połączeniu z marihuaną. Dlatego też naukowcy z University of Washington postanowili sprawdzić, czy i jak legalizacja marihuany w stanie Waszyngton wpłynęła na używanie alkoholu, nikotyny i środków przeciwbólowych wśród młodych dorosłych oraz czy i jakie zmiany zaszły w trendach używania tych substancji wraz z marihuaną.
  • Narodowe Centrum Badań Jądrowych organizuje międzynarodową konferencję informatyki materiałowej
    24 maj 2022
    Narodowe Centrum Badań Jądrowych organizuje pierwszą w Polsce międzynarodową konferencję informatyki materiałowej 1st NOMATEN International Conference on Materials Informatics. To wyjątkowe wydarzenie odbędzie się w dniach 1–3 czerwca w siedzibie NCBJ w Otwocku-Świerku, a odpowiedzialne jest za nią działające w NCBJ Centrum Działalności NOMATEN.
  • Termity odbyły dziesiątki podróży transoceanicznych zanim jeszcze na Ziemi pojawili się ludzie
    24 maj 2022
    Termity oddzieliły się od innych karaczanów przed 150 milionami lat i wyewoluowały do życia społecznego. Obecnie niektóre gatunki termitów tworzą gigantyczne kolonie składające się z milionów osobników żyjących w ziemi. Inne, w tym termity żyjące w drewnie, żyją w niedużych koloniach liczących kilka tysięcy osobników. Naukowcy z Okinawy odkryli, że termity drzewne odbyły dziesiątki podróży transoceanicznych, dzięki którym są tak zróżnicowane jak obecnie.
  • Innowacyjne polskie narzędzie do klasyfikowania białek
    24 maj 2022
    Szybką i bezbłędną klasyfikację białek, wykrywanie w nich miejsc wiążących potencjalne leki, identyfikowanie białek występujących na powierzchni wirusów, a także badania np. RNA, umożliwia nowe narzędzie bioinformatyczne opracowane przez naukowców z Wydziału Biologii UW.

 

 

 

438451 (272)

Polityka prywatności   Polityka cookies   Kontakt   Mapa strony 

 

 © 2010 - 2022 letheko.pl