Blog Letheko

Pamiętajmy o podstawowej zasadzie - człowiek jest najsłabszym ogniwem cyberbezpieczeństwa. Błędy ludzkie są odpowiedzialne za 80 - 90 % wycieków danych.

Powszechnie stosowana przez hakerów socjotechnika, polega na wywieraniu wpływu z jednoczesnym stosowaniem psychologicznej presji czasu i perswazji w celu oszukania ludzi tak, aby uwierzyli, że haker (socjotechnik) jest osobą o sugerowanej przez siebie, a stworzonej na potrzeby manipulacji, tożsamości. Dzięki temu haker jest w stanie wykorzystać swoich rozmówców, przy dodatkowym (lub nie) użyciu środków technologicznych, do zdobycia poszukiwanych informacji.

"Amatorzy włamują się do systemów. Profesjonaliści atakują ludzi." - Bruce Schneier (amerykański kryptograf i specjalista z zakresu bezpieczeństwa teleinformatycznego)

Prywatna przeglądarka? Marketing kontra rzeczywistość
Badania pokazują, że ponad 80% użytkowników deklaruje ogromną troskę o swoją prywatność. Jednocześnie ten sam użytkownik klika „Akceptuję wszystkie pliki cookies”, bo nie chce mu się czytać, loguje się przez konto Google, żeby zaoszczędzić 10 sekund, i używa Chrome, bo „jest szybki”. To jest właśnie paradoks prywatności – przepaść między tym, co mówimy, a tym, co robimy. Nie bądźmy użytkownikami, którzy krzyczą o prywatność, ale codziennie sprzedają ją za 5 sekund oszczędzonego czasu.

Dla większości z nas przeglądarka internetowa to po prostu „okno na świat”. Używamy jej z przyzwyczajenia – Chrome, bo był zainstalowany, Safari, bo mamy Maca, albo Edge, bo tak ustawił Windows. Rzadko zastanawiamy się, że to właśnie przez to okno ktoś może obserwować każdy nasz krok. Wybór przeglądarki to nie kwestia gustu, ale fundamentalna decyzja o tym, komu powierzamy naszą cyfrową tożsamość. Każda odwiedzona strona, wyszukiwane hasło czy kliknięty link może być śledzony, zbierany, a następnie sprzedawany. Jak więc oddzielić ziarno od plew i zapewnić sobie minimum prywatności i bezpieczeństwa?

Coraz więcej przeglądarek reklamuje się jako "prywatne". Brave, Firefox, Mullvad Browser, Tor Browser czy nawet Chrome z trybem Incognito obiecują większą ochronę użytkownika. Problem w tym, że prywatność nie jest cechą typu "tak" albo "nie". Można ukryć historię przed domownikami, ale nadal być doskonale widocznym dla reklamodawców, dostawcy Internetu czy właściciela odwiedzanej strony. Warto wiedzieć, co naprawdę daje przeglądarka, a czego nie jest w stanie zapewnić.

1. Mit pierwszy – tryb incognito nie daje anonimowości. To najczęstsze nieporozumienie. Tryb incognito (prywatny) między innymi:

  • nie zapisuje historii lokalnie,
  • usuwa cookies po zamknięciu okna,
  • nie chroni przed śledzeniem przez strony,
  • nie ukrywa adresu IP,
  • nie ukrywa aktywności przed dostawcą Internetu,
  • nie chroni i nie ukrywa identyfikatora Global Device ID (GDID) systemu Windwows 10 i 11

Tryb Incognito nie czyni użytkownika niewidzialnym. To jedynie funkcja porządkowa, która ogranicza ilość danych pozostających w komputerze.

2. Każda przeglądarka coś ujawnia. Za każdym razem, gdy otwierasz stronę internetową, przeglądarka ujawnia trzy rodzaje grup informacji: Dane sieci (adres IP, HTTP, TLS i DNS), Dane lokalne (cookies i dane lokalne) oraz Cechy przeglądarki (kim jesteś z technicznego punktu widzenia) tworzące cyfrowy odcisk palca.

Schemat zbierania danych przez przeglądarkę internetową

Dane sieci. Dane identyfikujące połączenie są niezbędne do komunikacji z serwerem. Bez nich strona nie mogłaby odpowiedzieć.

    • adres IP,
    • DNS,
    • numer portu,
    • protokół HTTP
    • informacje o połączeniu TLS.

Dane lokalne. To wszystko, co pozostaje na komputerze użytkownika, właśnie tymi danymi zarządza tryb prywatny.

    • cookies,
    • local storage,
    • session storage,
    • indexedDB,
    • historia,
    • pamięć podręczna (cache).

Cechy przeglądarki. Wszystko co posłuży do utworzenia cyfrowego odcisku palca.

    • system operacyjny,
    • wersję przeglądarki,
    • język systemu,
    • rozdzielczość ekranu,
    • strefę czasową,
    • listę czcionek,
    • możliwości WebGL,
    • Canvas,
    • AudioContext,
    • liczbę rdzeni procesora,
    • ilość pamięci RAM,
    • obsługiwane kodeki.

Każda z tych informacji z osobna niewiele znaczy, ale ich kombinacja może być bardzo charakterystyczna. W zupełności wystarcza do stworzenia cyfrowego odcisku palca przeglądarki (digital fingerprinting). Jedna z wielu, przykładowa strona testowa określająca co przeglądarka zdradza o Twoim komputerze Device Info lub Am I unique

Prywatna przeglądarka? Marketing kontra rzeczywistość - Cyfrowy ślad użytkownika

3. Dobra prywatność. Rozwiązania rzeczywiście poprawiające ochronę:

  • blokowanie trackerów,
  • blokowanie reklam,
  • izolacja cookies,
  • partycjonowanie pamięci,
  • DNS-over-HTTPS,
  • Total Cookie Protection,
  • uBlock Origin,
  • wyłączanie WebRTC.

4. Zła prywatność. To sytuacje, gdy producent używa słowa "privacy", ale ochrona jest ograniczona. Przykłady:

  • synchronizacja danych do chmury,
  • telemetryka,
  • logowanie do konta producenta,
  • domyślnie włączone usługi sieciowe,
  • wysyłanie sugestii adresów.

5. Niebezpieczna prywatność

  • Wyłączanie JavaScript. Brzmi dobrze, ale: wiele stron przestaje działać, użytkownik zaczyna robić wyjątki, wyjątków jest coraz więcej, w efekcie bezpieczeństwo spada.
  • Instalowanie zbyt wielu rozszerzeń. Paradoks - każde rozszerzenie: widzi odwiedzane strony, może czytać formularze, często ma ogromne uprawnienia. W efekcie największym zagrożeniem dla prywatności bywa nie sama przeglądarka, lecz zainstalowane dodatki.
  • Nadmierna personalizacja. Użytkownicy zmieniają: User-Agent, czcionki, motywy, rozmiary okien, rozszerzenia. Co w efekcie? Odcisk palca staje się jeszcze bardziej unikalny.

Wystepuje bardzo częśto paradoks prywatności. Sprzeczność między deklarowaną troską o ochronę danych a codziennym, ryzykownym zachowaniem w sieci. Ludzie mówią, że cenią prywatność, ale łatwo oddają swoje dane za wygodę lub darmowe usługi.

6. Brave, Firefox, Mullvad, Tor – która chroni najlepiej? Zamiast tworzyć ranking, warto zestawić je według przeznaczenia:

  • Codzienne używanie - Brave,
  • Własna konfiguracja - Firefox,
  • Minimalizacja odcisku palca (fingerprint) - Mullvad Browser,
  • Anonimowość - Tor Browser

Powyższe zestawienie pokazuje, że nie istnieje jedna przeglądarka najlepsza dla wszystkich zastosowań.

7. Czego żadna przeglądarka nie potrafi? Nawet najlepsza nie ukryje:

  • logowania do na konto Google,
  • logowania do Facebooka,
  • logowania do konta ...
  • płatności kartą,
  • użytego numeru telefonu,
  • adresu e-mail,
  • zachowania użytkownika. Jeżeli użytkownik codziennie loguje się na to samo konto, anonimowość praktycznie przestaje istnieć.

8. Największy wróg prywatności. Nie jest nim Chrome. Nie jest nim Firefox. Nie jest nim Brave, itd.. Największym źródłem informacji o użytkowniku jest sam użytkownik, który:

  • loguje się wszędzie tym samym loginem i hasłem,
  • zgadza się na wszystkie cookies,
  • instaluje przypadkowe rozszerzenia,
  • podaje numer telefonu,
  • zapisuje karty płatnicze,
  • korzysta z tych samych usług na wszystkich urządzeniach.

9. Nowe zagrożenia na horyzoncie. Nowe, niebezpieczne trendy, które mogą Cię zaskoczyć.

  • AI – wygoda za cenę danych. Najnowsze raporty biją na alarm w związku z przeglądarkami opartymi na sztucznej inteligencji. ChatGPT Atlas od OpenAI został uznany za najbardziej niebezpieczną przeglądarkę pod względem prywatności, uzyskując maksymalną liczbę 99 punktów ryzyka. Ich działanie często opiera się na intensywnym zbieraniu danych, co przy braku przejrzystości stwarza ogromne ryzyko.
  • Nie tylko śledzenie, ale i wykluczenie: Dane zbierane przez przeglądarki mogą być wykorzystywane do kształtowania cen produktów, ofert pracy, a nawet warunków kredytów, na które patrzysz. Twój profil online staje się towarem.
  • Zmiany w polityce prywatności. Nawet jeśli coś się zapowiada dobrze, sytuacja może się zmienić. Przykładem jest Google, które ogłosiło, że do końca 2025 roku zrezygnuje z ciasteczek stron trzecich, ale w maju 2025 roku zmieniło zdanie, co pokazuje, jak krucha jest ochrona prywatności w rękach korporacji.

Prywatność w Internecie nie zależy od jednego programu. Przeglądarka jest jedynie jednym z elementów całego ekosystemu. Ostateczny poziom ochrony wynika z połączenia odpowiedniego oprogramowania, świadomych ustawień i codziennych nawyków użytkownika. Nawet najbardziej zaawansowana przeglądarka nie zapewni prywatności, jeśli sami pozostawiamy za sobą cyfrowe ślady.

Prywatna przeglądarka? Marketing kontra rzeczywistość - Porównanie przeglądarek


Prywatność to suma wielu małych decyzji, a nie jedno ustawienie.

Prywatność to suma wielu małych decyzji, a nie jedno ustawienie.


Wszelkie treści o charakterze poradnikowym powinny być traktowane jako wiedza ogólna, w przypadku konkretnych problemów i zagrożeń należy skonsultować się z wykwalifikowanym specjalistą.

Grafiki wygenerowane przez model AI OpenAI (ChatGPT / DALL·E).


Czytaj także:


Radio Garden 🌐 to aplikacja internetowa stworzona przez Studio Puckey i Studio Moniker – holenderskie firmy zajmujące się projektowaniem interakcji – we współpracy z Instytutem Sound and Vision. Można przy jej pomocy posłuchać światowych stacji radiowych (ponad 40 000), które posiadają cyfrowy stream na żywo.

Radio Garden


Każdy pozostawia ślady. OSINT polega na ich odnalezieniu i połączeniu. Wróg nie musi znać wszystkich faktów. Wystarczy, że pozna ich wystarczająco dużo.

Polityka prywatności | Kontakt

© 2010 - 2026 LETHEKO.PL