Współpraca Motoroli z GrapheneOS to jedna z ciekawszych rzeczy, jakie ostatnio dzieją się w świecie prywatności mobilnej.
Motorola Mobility (Lenovo) ogłosiła długoterminowe partnerstwo z fundacją GrapheneOS podczas Mobile World Congress 2026 w Barcelonie (MWC 2026), mające na celu wzmocnienie bezpieczeństwa smartfonów i współpracę nad przyszłymi urządzeniami zaprojektowanymi pod kątem kompatybilności z GrapheneOS. Plany obejmują zarówno przyszły smartfon z fabrycznie zainstalowanym GrapheneOS, jak i przeniesienie niektórych funkcji GrapheneOS do innych urządzeń Motoroli.
Najnowsze aktualizacje informacji o partnerstwie (lipiec 2026) mówią, że Motorola pozostaje na dobrej drodze do uzyskania oficjalnego wsparcia GrapheneOS w 2027 roku, a rozwój zależy od poprawek bezpieczeństwa ze strony Qualcomma. To sprawi, że Motorola stanie się pierwszą marką spoza Google, która oficjalnie wspiera ten system – dotychczas GrapheneOS był dostępny wyłącznie na Pixelach.
Na początek wsparcie ma objąć jeden model, ale z czasem GrapheneOS ma trafić na więcej urządzeń Motoroli – wstępnie wymienia się następcę Motorola Signature, Motorola Razr Ultra oraz Motorola Razr Fold.
To bardzo dobry krok. Przełamanie monopolu Pixeli – dotąd jedynym sensownym sposobem posiadania telefonu z GrapheneOS był Pixel, co dla wielu było barierą (dostępność, cena, brak niektórych funkcji). Jeśli Motorola faktycznie "to dowiezie", to będzie spore poszerzenie dostępności prywatności "z pudełka".
Wymagania sprzętowe są realnym ograniczeniem – GrapheneOS ma dość rygorystyczne wymogi dot. bezpieczeństwa sprzętowego (secure element, rate limiting itp.), więc to nie jest kwestia samego software'u. Fakt, że to dopiero 2027 rok pokazuje, jak trudne technicznie jest to przedsięwzięcie.
Sygnał rynkowy – chińska Motorola/Lenovo raczej nie kojarzy się z marką "privacy-first", więc to ciekawy zwrot wizerunkowy, mogący przyciągnąć nowy segment użytkowników.
Warto być ostrożnym optymistą – to zapowiedzi i plany na 2027, nie gotowy produkt. Branża technologiczna zna wiele partnerstw, które się rozmywały lub opóźniały.
Jeśli zależy Ci na prywatności, ale nie chcesz Pixela – to zdecydowanie dobra wiadomość, choć trzeba poczekać jeszcze co najmniej rok, żeby zobaczyć realny efekt.
„Oświadczyć, że nie obchodzi cię prywatność, bo nie masz nic do ukrycia, to mniej więcej to samo, co oświadczyć, że nie obchodzi cię wolność słowa, ponieważ nie masz nic do powiedzenia.” – Edward Snowden
Czytaj także:




